Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książnica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książnica. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 stycznia 2015

Wybrana


Tytuł: "Wybrana"

Autor: P.C. Cast & Kristin Cast

Seria: Dom Nocy

Tom: III

Kategoria: Fantastyka

Ilość stron: 296

Ocena: 2/10











Zoey nie może się pogodzić z utratą najlepszej przyjaciółki, a tym bardziej z faktem kim ona teraz jest. Stevie Rae nie jest teraz młodą adeptką, która umarła podczas Przemiany. Jest teraz kimś innym i o wiele bardziej przerażającym. Zoey nie umie się poddać i chce przywrócić przyjaciółce dawny wygląda i charakter. Jednak nie jest to takie łatwe, jakby się mogło wydawać. Tym czasem w Domu Nocy zaczynają dziać się dziwne i przerażające wydarzenia. Ta sławna szkoła wampirów nie jest już bezpiecznym miejscem, tym bardziej że Neferet nadal jest główna kapłanką. Poza tym Zoey jak każda nastolatka ma problemy sercowe. Bo w końcu kogo ma ostatecznie wybrać? A wybór jest duży.

Serię "Dom Nocy" zaczęłam czytać jakiś czas temu. Namówiła mnie moja przyjaciółka do jej przeczytania. Całe dnie opowiadała, jaka ta seria jest fantastyczna. Mówiła, że przeczytała całą w bardzo krótki okres czasu. Zachęcona jej opowieścią kupiłam sobie pierwszą część. Nie zyskała mojej sympatii, ale miło spędziłam czas. Druga część była sporo gorsza. Jednak mimo to postanowiłam przeczytać kolejny tom, czyli "Wybraną". Czy mi się spodobała? Nie, nie i jeszcze raz nie. Żałuję, że przeczytałam tę książkę. Nie mogę znaleźć ani jednej pozytywnej cechy.

Może zacznijmy od tego, że fabuła według mnie jest po prostu nudna, żeby nie wyrazić się beznadziejna. Nie chodzi nawet o pomysł. Bo sam w sobie nie jest wcale zły. Gdyby go odpowiednio podszlifować, nadać trochę barw, mogłaby wyjść naprawdę fajna książka. Jednak autorki tego nie zrobiły, co bardzo pogorszyło sprawę. Te pomysły nie łączyły się ze sobą. To była tylko cienka linka, która na siłę próbowała połączyć różne wątki, co wypadło źle. Pozwoliło to szybciej czytać książkę, lecz pozbawiło przyjemności z jej czytania.

Kolejną rzeczą była całkowita przewidywalność. Nie ma rzeczy, której bym się nie domyśliła. Na początku powieści wiedziałam już, kto będzie tym złym, a kto dobrym, kogo wybierze Zoey i jakie konsekwencje będzie miał ten wybór. Przewidziałam całe zakończenie i nie pomyliłam się w żadnym szczególe. Można powiedzieć, że mam wyjątkowe umiejętności, ale dobrze wiem, że tak nie jest. Nie mam wyjątkowo rozbudowanej intuicji. Na tym polu zawiodłam się bardzo, ale niestety nie najbardziej.

Dwa słowa starczą, by wyrazić najgorszą wadę tej części - główna bohaterka. Nigdy jakoś bardzo jej nie lubiłam, jednakże akceptowałam. Lecz w tej części przekroczyła wszystkie moje granice wytrzymałości. Może zacznę od wątku miłosnego. Wplątała się w niezły trójkąt miłosny, a raczej kwadrat, co kompletnie nie pasowało do jej wcześniej przedstawionego charakteru. Przy tym stała się taką stereotypową nastolatką, która jak jest zakochana to jest głupiutka i całkowicie bezmyślna. Kolejną sprawą jest piramida jej wartości. Sprawy życia codziennego były jej pierwszorzędnym problemem, kiedy tak naprawdę reszta jej świata była w ruinach. Nie mogłam tego zrozumieć i nawet nie wiem, czy chcę. Byłam przekonana, że w tej części Zoey stanie się barwną i ciekawą postacią, a stała się bardzo irytująca. 

Po głębszym zastanowieniu znalazłam zaletę. Styl autorek jest nawet dobry. Jak na książkę młodzieżowa jest wiele opisów, zabawnych dialogów. Pomijając wszystkie wady, mogę powiedzieć, że dobrze się ją czytało. Język nie jest wcale aż tak banalny, choć uważam, że większość przekleństw jest na siłę wciśniętych w tekst, by rzekomo go ubarwić. To nie było naturalne. Bardziej jakby autorki przypomniały sobie, że w książce dla młodzieży można już przeklinać.

Moje opinia bardzo krytykuje książkę. Jednak może ma wpływ na to czas, w jakim czytałam tę powieść. Ostatnimi czasy odpoczywałam przy młodzieżówkach i trochę mi się przejadły. To też może mieć wpływ na całą ocenę. No i bohaterka... Lecz jeśli lubicie książki o wampirach, możecie spróbować. Myślę, że mimo mojego zdania seria spodoba się niejednej nastolatce. Ja osobiście wiem już, że nie będę kontynuować serii, bo kompletnie do mnie nie przemawia. Polecam jej osobom, które uwielbiają wampiry. Im bez wątpienia się spodoba. Jednakże jeśli tylko lubicie czasami sobie poczytać o tych istotach, to raczej nie polecam bliższych znajomości z tymi książkami.          

Książka przeczytana w ramach wyzwania:       
~ Czytam polecane książki (przez bibliotekarkę) 

piątek, 12 września 2014

Zdradzona


Tytuł: "Zdradzona"

Autor: P.C. Cast, Kristin Cast

Seria: Dom Nocy

Tom: II

Kategoria: Fantastyka

Ilość stron: 348

Ocena: 4/10











Zoey przybywa już miesiąc w Domu Nocy. Ten miesiąc był dla niej pełen wrażeń. Musiała uratować swojego byłego chłopaka, zmierzyć się z wyjątkowo wredną adeptką - Afrodytą i zrozumieć czemu widzi duchy zmarłych adeptów. Poradziła sobie idealnie z dwoma pierwszymi zadaniami. Jednak ostatnie nie poszło po jej myśli. Nadal nie wie dlaczego zobaczyła duchy Elliotta i Elizabeth. Nikomu nie powiedziała o swoich widzeniach oprócz swojej najlepszej przyjaciółki. Obie miały rozwiązać tę zagadkę, lecz Zoey została przywódczynią Cór Ciemności. Jest to bardzo zaszczytny tytuł i niosący ze sobą wiele nowych obowiązków. To właśnie te obowiązki sprawiły, że badania nad dziwnymi zjawami zostały zaniechane przez przyjaciółki. Tym bardziej że w życiu przywódczyni pojawił się ktoś jeszcze -  wyjątkowo przystojny i utalentowany nauczyciel, który wyraźnie jest nią zainteresowany. W dodatku pozostaje jeszcze problem Skojarzenia z byłym chłopakiem i jest jeszcze jej obecny chłopak - Erik. Te wahania uczuć powodują, że Zoey gubi się w swoim własnym życiu. Jednak mimo to zauważa nietypowe zachowania swojej mentorki - Neferet. Czy na pewno ona jest wobec niej całkowicie szczera? Kim są te duchy? I kogo wybierze Zoey?

Serię "Dom Nocy" poleciła mi moja koleżanka. Bardzo ją chwaliła. Właśnie dlatego zdecydowałam się kilka lat temu kupić pierwszą część tej serii. Bardzo szybko ją przeczytałam. Niestety nie oznacza to, że książka była aż tak dobra. Wręcz przeciwnie. Wyjątkowo się zawiodłam. Nie miałam w planach przeczytania kolejnej części, jednak słyszałam coraz więcej pozytywnych opinii o całej serii, co mnie skłoniło do przeczytania "Zdradzonej". Było lepiej? Trochę tak, ale to nie zmienia faktu, że książka jest przeciętna, wręcz użyję sformułowania kiepska. 

Może zacznę od plusów, bo jednak jakieś były. Powieść jest naprawdę sporo lepsza od swojej poprzedniczki. Język nie jest już tak banalny i beznamiętny. Zdarza się coraz więcej opisów, których mi brakowało. Powinnam poczuć klimat mroku, który panuje w tej szkole. Tutaj miałam chociaż namiastkę tego. Uważam, że gdyby odpowiednie opisy pojawiły się w większej ilości, to książka nabrałaby niepowtarzalnej atmosfery. I w tym miejscu kończą się jakiekolwiek plusy. Najbardziej mnie denerwowały niektóre słowa. Dziwnie to brzmi, ale pojedyncze słowa zaważyły na całym stylu autorek. Choć może powinnam raczej obwinić tłumacza. Zdarzało się, że wreszcie wciągnęłam się w książkę, zaczynałam żyć w niej, a tu nagle słowo, które kompletnie nie pasuje do danego fragmentu. Jakby nagle ktoś przyszedł, wymyślił sobie dowolne słowo i wstawił je gdziekolwiek. Dokładnie takie miałam odczucie. 

Poza tym cała powieść była nierealna. Nie chodzi mi o to, że w naszym świecie nie mogłaby się wydarzyć. Na tym polega fantastyka. Ale niektóre zachowania postaci nie pasowały do sytuacji. Były całkowicie odmienne od typowych zachowań, odruchów ludzkich, co bardzo mnie irytowało. I pomijam dialogi, które były fatalnie napisane i nie pasujące do kontekstu. Powinnam też zwrócić uwagę na wątek miłosny. Nie jestem miłośniczką romansów, ale prawdziwą miłość umiem docenić we wszelkiej literaturze. Ona jest częścią naszego życia i nikt tego nie zmieni. Właśnie dlatego jestem tak bardzo zdenerwowana, że autorki pokazały ją w tak płytki i irytujący sposób. Nawet zwykłe zakochanie naiwnej nastolatki tak nie wygląda. Słowo "naiwność" jest o wiele za słabe na określenie tego trójkąta, a raczej czworokąta miłosnego. Naprawdę ten wątek wyjątkowo mnie zniechęcił do książki. Miałam momenty, gdy chciałam po prostu odłożyć książkę i chyba żałuję, że tego nie zrobiłam. 

Sami pewnie domyślacie się, że nie polecam tej serii. Uważam, że przeczytanie jej to marnowanie cennego czasu. Jest o wiele więcej dobrych książek, która naprawdę warto przeczytać. Szkoda pieniędzy na kupno tej serii. Choć muszę przyznać, że bardzo ładnie wygląda na półce. Nie wiem, czy przeczytam kolejne części. Mam bardzo łatwy dostęp do nich, więc pewnie skuszę się jednak na dalszy ciąg. Nie lubię zostawiać niedokończonych cyklów. Jednak potrzebują czasu, by nabrać choć trochę chęci do niej.  

Książka przeczytana w ramach wyzwania: