poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Gracz – Fiodor Dostojewski


Tytuł: Gracz

Autor: Fiodor Dostojewski

Tłumaczenie: Władysław Broniewski

Kategoria: Klasyka

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG

Liczba stron: 176

Ocena: 9/10










Nałóg jest przyzwyczajeniem, które niejednej osobie zniszczyło życie, doprowadzając ją do utraty sił, zdrowia, rodziny i finansowych środków do życia. Rodzice już małym dzieciom powtarzają, by nie wpadły w nałóg. Pilnują, by przypadkiem ich dorastające dzieci nie zaczęły pić alkoholu, palić papierosów, czy brać narkotyków. Jednak jak obronić przed nałogiem swoje dzieci i samego siebie, gdy tym nałogiem może okazać się wszystko? Wcześniej wymieniłam tylko te najczęściej spotykane i te, których tragiczne skutki często są nam przedstawiane. Ale co ze słodyczami? Co z telewizją, internetem? Seksem? Hazardem? One są tak samo niebezpieczne dla nas, choć niekiedy trudniej zauważyć ich szkodliwe działanie. Dlatego dzisiaj o historii pewnej młodej osobie, która postanowiła spróbować swojego szczęścia w hazardzie. 

Aleksy Iwanowicz to młody mężczyzna, który znalazł pracę jako nauczyciel dzieci generała. Stanowisko zapewniło mu wejście do rodziny, niesamowite podróże oraz spotkanie miłości swego życia. Piękna wizja, lecz tylko pozornie. Aleksy jest świadkiem upadku wspaniałej rodziny, która na przestrzeni lat zdążyła narobić sobie wrogów, zadłużyć się i oddać zbytnim namiętnościom. Skutki tego są łatwe do przewidzenia. Lecz co dalej z nauczycielem? Czy on również zapłaci za błędy generała? Czy sam nie jest bez winy i czy jest w stanie poradzić sobie ze zranionym uczuciem? 

"Gracz" jest powieścią, której strasznie się bałam. Możecie się zdziwić, ale autentycznie czułam mieszaninę podekscytowania i strachu. Jak pewnie się domyślacie, miałam już przyjemność poznać twórczość Dostojewskiego poprzez genialną "Zbrodnię i karę". Jeśli miałabym wskazać najlepszą lekturę szkolną, bez wątpienia zdecydowałabym się na to słynne arcydzieło. Ba – zaryzykuję, że "Zbrodnia i kara" to najlepsza książka, jaką miałam okazję czytać. Dlatego nie muszę Wam tłumaczyć, że Dostojewski jest dla mnie geniuszem prozy, który potrafił dogłębnie poruszyć moje serce i skłonić do refleksji, które na długo pozostały w moim umyśle. Jednak trochę niesprawiedliwie jest oceniać pisarza, tylko po jego jednej książce. Nawet jeśli jest ona wybitna. Ale spokojnie, następnie przyszedł czas na "Wspomnienia z martwego domu", które również mnie oczarowały. Lecz to nadal za mało. Nadal nie miałam pewności, czy moje kolejne spotkanie z Dostojewskim okaże się tak pozytywnie emocjonalne. A chciałam bardzo, żeby wizja geniuszu autora pozostała ze mną na zawsze. Tak się też stało – "Gracz" jest kolejną jego powieścią, która zachwyciła mnie. 

Uwielbiam styl pisarza. Jest on bardzo rozbudowany i opisowy, przez co (nie ma co ukrywać) bardzo trudny. Zawsze na początku ciężko jest mi się skupić na słowach, zrozumieć składnię oraz te wszystkie długie opisy. Jednak jak już się pokona te trudności, to staje się bajeczny i poruszający. Wtedy przestaje się być zwykłym czytelnikiem, tylko staje się uczestnikiem wszystkich tych wydarzeń, które odbywają się przede wszystkim w głowie głównego bohatera. Razem z nim myślimy, analizujemy, przeżywamy i dajemy się porwać wirowi najróżniejszych zdarzeń. Dla mnie jest to po prostu fantastyczne. Tym bardziej że pisarz skupia się przede wszystkim na psychice swoich bohaterów, więc większość opisów jest mocno psychologiczna i poprzez ich przemyślenia, i świat, na który możemy spojrzeć ich oczami. 

Co do samej historii to muszę przyznać, że jestem zaskoczona wyjątkowo pozytywnie. Nie przepadam za tematyką nałogów, choć oczywiście jest to istotny wątek. Lecz hazard jest mi odległy, gdyż sama nigdy nie wpadłam choćby na chwilę w jego sidła i nie znam bliżej nikogo, kto miałby z nim problem. Dlatego nie spodziewałam się, że jakoś bardzo się wciągnę w tę opowieść. Tymczasem przepadłam całkowicie. Historia jest wciągająca, w wielu aspektach nieprzewidywalna oraz bardzo zabawna. Ironiczny humor pisarza okazał się błyskotliwy, pełen aluzji i niespodziewanych refleksji. Jestem pod olbrzymim wrażeniem. 

Wracając do tematyki, to wydaje mi się, że to zaczyna być zapomniany i unikany temat. Nie wiem, czy wynika to z mniejszej skali problemu niż kiedyś, czy właśnie z tego zapomnienia. Gdy czytałam wcześniej recenzje "Gracza", wiele osób podkreślało, że jest to doskonały portret psychologiczny osoby uzależnionej od grania w ruletkę. Po części zgadzam się z tym, ale jest to umniejszenie całej tej opowieści. Dla mnie jest to wizja życia jako hazardu wydarzeń, naszych wad, pragnień i losu. Walka z uzależnieniem zwanym życiem. Fiodor Dostojewski dogłębnie analizuje przyczyny postępowań nie tylko samego Aleksego, ale również pozostałych bohaterów. Nikt tam nie jest bez winy i nikt nie zostaje zapomniany. W "Graczu" nie ma przypadkowych postaci. Każda z nich ma bogatą historię życia osobistego.

Sam Aleksy Iwanowicz to bohater o wielu wadach, które często przejmują nad nim kontrolę, ale mimo to polubiłam go i wydaje mi się, że jest typową personą lubianą przez wszystkich. Ze swoją arogancją, pewnością siebie i niezmąconymi marzeniami jest prawie nie do pokonania przez innych ludzi. Jeśli ktoś ma go zniszczyć, to tylko on sam siebie. Za to go szanuję i też za to jestem w stanie wybaczyć mu złe wybory. Moją uwagę zwróciła również Polina Aleksandrowa, która jest ekscentryczką o podłym charakterze. Ale jak sami wiecie – w życiu nie ma ani bieli, ani czerni. Jeśli się postarać i wyrzucić z umysłu surowe oskarżenia, można tę bohaterkę zrozumieć. Lecz na to trzeba poświęcić więcej czasu i wykazać się chęciami. Choć prawdą jest, że każda osoba z otoczenia Aleksego jest godna głębokiej analizy, która może przynieść ciekawe refleksje. 

"Gracz" to kolejne wybitne dzieło Fiodora Dostojewskiego, który pokazał swój talent do obserwacji i głębokiej analizy psychiki ludzkiej. U niego w książkach nie ma miejsca na błędy i niezrozumienie. Wystarczy zaangażować się, przywołać swoje własne doświadczenia i obserwacje, a następnie pozbyć niesprawiedliwych schematów, a dojdziemy do rdzenia umysłu ludzkiego, gdzie dobro ze złem przeplata się w prawie każdej minucie życia człowieka. Każdy, kto jest gotowy na takie poświęcenie, powinien przeczytać tę książkę. Tymczasem ja oddam się lekturze kolejnych powieści pisarza. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję bardzo Wydawnictwu MG 


elfik_book

9 komentarzy:

  1. Z klasyką ciągle mi nie po drodze, ale chciałabym to zmienić, więc będę miała ten tytuł na uwadze. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyka jest jednak ciężka do czytania, więc doskonale to rozumiem :) Ale jak się zdecydujesz, to ten tytuł powinien Ci się spodobać ;)

      Usuń
  2. „Zbrodnię i karę” doceniłam tak naprawdę dopiero po przeczytaniu ostatniej strony, bo, przyznam, trochę męczyłam się podczas czytania. Ale jaka to była książka! Z pewnością pozwolę sobie kiedyś na lekturę jeszcze innej powieści Dostojewskiego, bo myślę, że zdecydowanie warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno początki "Zbrodni i kary" nie są łatwe ;)
      Bez wątpienia warto :)

      Usuń
  3. Mam ta książkę w najbliższych planach czytelniczych. ;)
    Pozdrawiam. ;**

    P.

    https://zycie-wsrod-ksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię książki autora, ale tej jeszcze nie miałam okazji przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń