Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka kucharska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka kucharska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 października 2022

180 dań do pudełka. Hahimoto – Joanna Zielewska

 

Tytuł: 180 dań do pudełka. Hashimoto

Autor: Joanna Zielewska

Seria: Dieta w domu i na wynos

Kategoria: Książka kucharska

Wydawnictwo: Ringier Axel Springer

Liczba stron: 161

Ocena: 7/10







Każdy z nas chciałby być zdrowy, piękny i zapewne szczupły. Warto byłoby dodać do tego jeszcze szczęście, ale to nie dzisiejszy temat. Choć pewnie te trzy aspekty dałyby spełnienie niejednej osobie. Dobrze, ale jak sprawić, że w świecie, gdzie tempo jest niesamowicie szybkie, gdzie czasami nie ma czasu na sen, zdrowo się odżywiać i jeszcze utrzymywać idealną sylwetkę... Przecież to wydaje się wyjątkowo trudne, dla niektórych wprost niemożliwe. Dla mnie bez wątpienia to ciężka sprawa – nawet jak mam dużo czasu. Gdy jeszcze jest to zdrowie, to można na niektóre sprawy przymrużyć oko, lecz gdy zdrowia brakuje, to pora się za siebie wziąć, mówiąc kolokwialnie. 

Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować książkę, która w niekonwencjonalny sposób porusza temat Hashimoto. W dużym skrócie jest to zapalenie tarczycy niosące ze sobą całe grono uciążliwych i niebezpiecznych objawów. Między innymi duże zmęczenie, problemy z kontrolą snu, przyrost masy, stany depresyjne, problemy z ciśnieniem i wiele można by jeszcze wymieniać. Między innymi dlatego tak ważne jest kontrolowanie swojego samopoczucia i stanu zdrowia – by jak najszybciej zauważyć narastający problem. Ale jak już jest, to trzeba sobie z nim poradzić. Na pewno dobrą pomocą jest odpowiednie i zdrowe żywienie się. Tylko cały czas istnieje dodatkowa trudność w postaci małej ilości czasu. Jak sobie z tym poradzić? Na to pytania odpowiada właśnie książka "180 dań do pudełka. Hashimoto", która wchodzi w skład serii "Dieta w domu i na wynos". 

Jak oceniam sam pomysł na tematykę książki i ujęcie jej w kategorii przepisów kulinarnych? Troszkę ciężko odpowiedzieć mi na to pytanie, ponieważ sama nie cierpię na to zaburzenie ani też nie znam skali problemy w społeczeństwie. Słyszałam w ostatnim czasie, że znacznie częściej notuje się Hashimoto, a i moi znajomi wspominali o tej dolegliwości. Dlatego ostatecznie wydaje mi się trafiona koncepcja szybkich przepisów pozwalających na poprawę samopoczucia i zmniejszenie niedoborów witamin. Współczesność naprawdę stawia przed nami wiele trudnych zadań i zabiera ten upragniony czas, stąd dodatkowo wzięcie pod uwagę tego aspektu w książce daje większe możliwości osobom potrzebującym właśnie odpowiedniej diety. 

Książka ma niezmiernie ciekawe wprowadzenie, które pozwala zrozumieć istotę problemu. Osobiście o Hashimoto jeszcze niedawno wiedziałam bardzo mało, teraz moja wiedza jest znacznie większa, a ta pozycja pozwoliła mi ją w prosty sposób uporządkować w głowie. Autorka daje sensowne rady pozwalające wprowadzić do życia wiele wartościowych i pomagających nawyków, które mogą w przyszłości przynieść pozytywne skutki. 

Co do samych przepisów to warto Wam przypomnieć, że jestem kulinarnym laikiem. Uwielbiam o nich czytać, ale za tworzenie tych wszystkich niesamowitych dań odpowiada moja mama, ja odpowiadam za te nieudane. Jednak patrząc na moje możliwości, przepisy podane w książce wydają się stosunkowo łatwe do wykonania i sensowne. Składniki są bez większych problemów dostępne w Polsce i też w większości dobrze mi znane, więc nie ma problemu z ich kupieniem w pobliskim markecie. To duży plus, gdyż czytałam wiele niesamowitych przepisów, które były dla mnie już na wstępie niewykonalne, ponieważ nie wiedziałam, gdzie kupić składniki, a nie mam takiej motywacji, by wychodzić za standardowe sklepy. 

Książa jest też podzielona w wyjątkowo przejrzysty sposób. Prezentuje posiłki w układzie śniadanie, obiad, kolacja i przekąski. Poza tym wypisana jest liczba kalorii, czas przygotowania danego posiłku oraz wartości odżywcze. Dzięki temu wiadomo, czego spodziewać się po danym daniu, ale też kiedy je przygotować. Tym bardziej że stworzone są listy tygodniowych zakupów i jak dla mnie to po prostu wspaniały pomysł. Wiadomo konkretnie co kupić i można iść na zakupy tylko raz w tygodniu. To duża oszczędność czasu i niekiedy też pieniędzy. 

Cieszę się, że zapoznałam się z tą książką kucharską. Przypomniałam sobie o istocie trudności związanych z Hashimoto. Dzięki wspaniałym i konkretnym przepisom zyskałam dużą motywację, by odżywiać się zdrowo, a przynajmniej by próbować robić to częściej. Odkryłam też wspaniałe przepisy na koktajle, a akurat w moim przypadku to niezmiernie ważna sprawa. 

Książka została otrzymana z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl

piątek, 8 lipca 2022

Insulinooporność. Dieta i książka kucharska – Tara Spencer


Tytuł: Insulinooporność. Dieta i książka kucharska

Autor: Tara Spencer

Przekład: Renata Czernik

Kategoria: Poradnik, książka kucharka

Wydawnictwo: Vital

Liczba stron: 248

Ocena: 8/10






W ostatnim czasie coraz częściej mówi się o różnych zaburzeniach, chorobach czy trudnościach wynikających z naszej biologicznej sfery. Bardzo mnie to cieszy, gdyż ważne jest, żeby zdawać sobie sprawę z istnienia takich spraw i wiedzieć, jak sobie z nimi radzić. Jesteśmy jako społeczeństwo na tak bardzo zaawansowanym poziomie, że w tej chwili mamy wiele efektywnych sposobów pomocy, a jeśli nawet ich nie posiadamy, to staramy się je stworzyć. To daje możliwość, by każdy z nas mógł funkcjonować przynajmniej trochę lepiej, jeśli w ogóle nie całkowicie normalnie. Przykładem takiego aspektu jest insulinooporność, która jest częstą trudnością, więc warto wiedzieć, jak ułatwić sobie życie i pomóc swojemu organizmowi. Ale czym jest ta insulinooporność? Insulinooporność to zmniejszona wrażliwość mięśni i tkanki tłuszczowej na insulinę, co prowadzi do zaburzenia metabolicznego. Rezultatem tego może być duży przyrost masy, złe samopoczucie, a w niektórych przypadkach nawet cukrzyca. 

Gdy dostanie się diagnozę insulinooporności, to warto poszukać, jak najwięcej informacji o tym, by po części rozwiązać tę trudność. Moim własnym rozwiązaniem jest zawsze literatura. Choć akurat mnie nie przyciągnęła diagnoza, ale zwykłe pragnienie pogłębienia wiedzy i zdobycia też nowych, interesujących przepisów. Trudno mi określić, jak duże jest zapotrzebowanie na wiedzę właśnie w postaci książki. Ile ludzi poszukuje tak konkretnych informacji? Ile z nich skorzysta? Nie mam najmniejszego pojęcia, ale myślę, że warto było napisać tę książkę, choćby dla garstki. Tak naprawdę to nie może być garstka, patrząc że ta pozycja doczekała się polskiego tłumaczenia. 

"Insulinooporność. Dieta i książka kucharska" jest napisana bardzo przyjemnym językiem, który pozwala w sposób efektowny przyswoić przedstawioną wiedzę. Dzięki prostemu odbiorowi miałam poczucie, że nie jest to pozycja, z której tak naprawdę się uczę, ale rozmowa z kimś, kto ma wiedzę i z zamiłowaniem przekazuje mi ją. To duży plus, bo ostatecznie bez poczucia znużenia i niemocy uczę się tych nowych rzeczy. To na pewno zachęca. 

Autorka wydaje się być bardzo praktyczną osobą, która doskonale zna świat i ludzi. Wie, jak wygląda rzeczywistość i wie, z jakimi trudnościami zmagają się jej czytelnicy. Nie owija w bawełną, ani też nie razi naukowymi wypowiedziami, choć książka jak najbardziej ma naukowe podstawy. Uczciwie mówi o tym, że walka z insulinoopornością i często przyrostem masy jest trudną i długą walką. Dieta ma wiele minusów, o których otwarcie mówi, ale też rzeczowo, co daje poczucie, że da się to przetrwać. W ostatecznym rozrachunku dieta jest efektywna i przynosi więcej plusów. Nie jest też czymś stałym. Takie spojrzenie jest racjonalne, ale też bardzo zachęcające do podjęcia próby. Tym bardziej że pisarka krok po kroku tłumaczy co i jak robić, ale nie jest to sztywny schemat. Cały czas widać różnorodność kontekstową i elastyczność przedstawionych pomysłów. Ludzie z insulinoopornością mają najróżniejsze trudności, czasami wynikające z ich biologii, czasami z charakteru, a czasami z możliwości środowiska. Naprawdę byłam zachwycona, gdy zobaczyłam jak subtelnie jest to ujęte w tej książce. Tym bardziej że pojawiają się też ćwiczenia, których mocno się obawiałam, gdyż mam słabą kondycję i jestem prawie wcale nierozciągnięta –  bądźmy szczerzy, jestem przeciwieństwem jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Tymczasem okazało się, że i takie aspekty są ujęte. Są ćwiczenia dla osób o słabych możliwościach fizycznych, ale i ćwiczenia dla ludzi, którzy już systematycznie ćwiczą. 

Co do części z przepisami mam dość mieszane odczucia. Ogólnie są bardzo interesujące i niejedną potrawę zrobiłoby się z chęcią od razu. Niemniej w tym przypadku to nie wystarcza, gdyż nie są one przystosowane do polskich realiów. Nie wiem, jak to się ma do Ameryki, lecz u nas duża część składników jest trudnodostępna, a już na pewno nie w zwykłym markiecie. W dodatku niektóre z nich są naprawdę drogie, więc niekoniecznie na każdą kieszeń. To nie jest tak, że one są złe. Po prostu przydałby się jakiś tłumacz-dietetyk, który dostosowałby te przepisy do naszych składników. Momentami jest to możliwe i wynika z samej treści. Choć pewnie to też kwestia praw autorskich. Pomijając ten aspekt, to w ogóle przedstawiony plan żywienia jest bardzo ciekawy i inspirujący. 

"Insulinooporność. Dieta i książka kucharska" to bez wątpienia interesująca i wartościowa pozycja. Przyznam się, że najczęściej tego typu książki irytują mnie i przede wszystkim nie spełniają moich oczekiwań. Są zbyt wydumane dla mnie. Tymczasem ta książka jest prosta w odbiorze, przystosowana do rzeczywistości i pełna nadziei. Polecam ją osobom, które zmagają się z insulinoopornością, ale też osobom, które są ciekawe świata. Zresztą nigdy nie wiadomo, co przyszłość przyniesie. Taka wiedza może się przydać. 

Egzemplarz recenzencki Sztukater.pl

czwartek, 28 października 2021

Italia dla zielonych – Alicja Rokicka

 

Tytuł: Italia dla zielonych 

Autor: Alicja Rokicka

Kategoria: Książka kucharska

Wydawnictwo: Marginesy

Liczba stron: 320

Ocena: 7/10

Książkę "Italia dla zielonych" otrzymałam w ramach współpracy z TaniaKsiążka.pl






Mówi się, że Włochy to piękny i niesamowity kraj. Osobiście nigdy nie byłam w tym kraju. Jedynie znam urywki z filmów i różne zdjęcia znajomych. Na podstawie tego przyznaję, że jestem zaintrygowana tym krajem i z wielką chęcią poznałabym włoską kulturę, zabytki i codzienność. Na tę chwilę nie wygląda, bym miała w najbliższym czasie spełnić to marzenie. Niemniej mogę za pomocą dostępnych źródeł, choć spróbować poczuć ten klimat. Jednym z takich źródeł jest najnowsza książka Alicji Rokickiej "Italia dla zielonych". To książka nie tylko o Italii, ale tak naprawdę przede wszystkim o włoskim jedzeniu. Jesteście gotowi na przygodę?

Najbardziej spodobał mi się sam pomysł na książkę. Takie podwójne ukierunkowanie – włoska kuchnia vege – jest na pewno odważnym posunięciem, które pobudza ciekawość i wyróżnia książkę na tle wszystkich innych kucharskich książek. Tym bardziej że mam poczucie, że włoska kuchnia już od dawna fascynuje wielu ludzi, a obecnie większa świadomość społeczna daje większą szansę kuchni między innymi roślinnej. A to nie koniec zalet pod względem pomysłowości, ponieważ jest to pozycja dla osób początkujących. Dlatego pasjonata, który dopiero zaczyna być tym pasjonatem, dostaje kompletne kompendium przepisów, które podwyższą jego poziom umiejętności. 

W słowach autorki czuć pasję. Sam wstęp sprawia, że od razu jako czytelniczka miałam poczucie, że osoba, która napisała te słowa, była osobą zaangażowaną w to, co robi i dawało jej to olbrzymie szczęście. Dzięki temu od razu poczułam jeszcze większą chęć, by dalej zagłębić się w treść, a następnie wykorzystać przepisy. Przed każdym przepisem znajduje się też bezpośrednio krótki wstęp do właśnie samego przepisu. Okazały się one niezmiernie ciekawe i tłumaczyły zależności między niektórymi aspektami, czy to produktów, czy etapów gotowania, czasami pochodzenia. To z kolei sprawiło, że ta potrawa stała się czymś więcej niż tylko pierwszą lepszą potrawą z przepisu. Pisarka zadbała o to, byśmy jako czytelnicy i początkujący kucharze znali znaczenie niektórych produktów we włoskiej kulturze i rozumieli, dlaczego właśnie ten produkt może mieć tak olbrzymie znacznie. Być może niektórzy z Was zaczęli się zastanawiać, co to za produkty i czy obco brzmiące nazwy nie okażą się zbyt zniechęcające. Nic z tych rzeczy, gdyż każda trudniejsza, czyli rzadko spotykana w naszej kulturze, nazwa została wytłumaczona, by jak najlepiej móc sobie wyobrazić o co chodzi. 

A z takich estetycznych rzeczy, to bardzo podobają mi się zdjęcia, ponieważ wyglądają naturalnie. Wtedy ma się poczucie, że ten przepis jest naprawdę w zakresie naszych umiejętności. Pomiędzy przepisami można również znaleźć barwne i oddziaływujące na wyobraźnię opisy miejsc. Natomiast na końcu książki można znaleźć słowniczek pojęć, co też jest fantastycznym wyjściem według mnie. By się odnaleźć wśród przepisów, pomagają logicznie podzielone rozdziały. I ciekawym, wcześniej niespotkanym przeze mnie dodatkiem, jest playlista z włoskimi utworami dostępna na Spotify. Przesłuchałam i mimo że to nie mój klimat, to i tak ciekawe doświadczenie. Jeśli planujecie lepiej poznać tę kulturę poprzez gotowanie, to gorąco polecam Wam tę pozycję. Tym bardziej że daje możliwość lepszego zapoznania się z jedzeniem roślinnym, co w Polsce nadal ma swoje ograniczenia kulturowe, choć na szczęście to się zmienia. 

Podobne książki znajdziecie w dziale bestseller na TaniaKsiążka.pl