James Frey
Nils Johnson Shriton
''Książka? Nie, to przyszłość rozrywki!
Projekt "Endgame" to multimedialne doświadczenie, w którym rzeczywistość przeplata się z fikcją.
Trzy powieści, jedna gra dla miliardów graczy.
No i 3 000 000 $ nagrody!
Przyszłość nie została jeszcze określona.
Dopiero "Endgame" ją zweryfikuje.
W Ziemię uderza seria meteorytów. Tylko garstka jest świadoma tego, co to oznacza…
W ich żyłach płynie krew starożytnych cywilizacji.
W ich umysłach odzywa się głośne wezwanie.
W ich rękach znajduje się los świata.
Nie mają nadprzyrodzonych zdolności. Nie potrafią latać, nie posługują się magią.
Od dziecka szkolono ich, by stali się zabójcami idealnymi.
Nadszedł czas.
Usłyszeli wezwanie.
Rozpoczyna się "Endgame"!
Czytaj książkę. Odszukuj wskazówki. Rozwiązuj łamigłówki.
Zwycięzca może być tylko jeden!''
Endgame to tajemnica. Endgame to niewiadoma. Endgame to brutalność. Endgame to gra.
Endgame to wieczność. Endgame to koniec.
12 nastolatków - Marcus, Chiyoko, Sarah, Alice, Aisling, Baitsakhan, Jago, An, Shari, Kala, Maccabee, Hilal - oraz Christopher to wielka gama różnorodnych charakterów. Skupisko bezwzględności, miłości, bezinteresowności, sprytu, spontaniczności, oraz złości. Każdy uczestnik prezentuje sobą inną cechę niż pozostali. Żaden, ale to żaden bohater nie jest niemal w niczym do siebie podobny. Co jest największym plusem powieści. Ta oryginalność, niepowtarzalność osobowości ukazuje książkę w niezwykle intrygującej perspektywie. Tak naprawdę czytelnik może wybrać pośród postaci swego głównego bohatera. Osobę, której losy będzie śledzić z wielkim zapałem. Osobiście preferuję wydarzenia rozgrywające się między Sarą, a Jago, Chiyoko i An, Baitsakhanem oraz Maccabee. Jak widać każda para niesie z sobą coś niepowtarzalnego, interesującego.
Endgame opowiada opowiada nam niezwykle ciekawą historię. Historię 12 ludów. Autorzy wykreowali nie jedno, nie dwa, a aż 12 społeczeństw. To niesamowicie ogromna liczba. Poznajemy kulturę wielu, wielu ludów, przez co zaspakajając głód czytania kształtujemy również swą wiedzę i inteligencję. Endgame nie jest tylko rozrywką. To nauka. Nauka o życiu, o religii, o społeczeństwie. O świecie. Zagadki dające możliwość uczestniczenia w tej grze wraz z bohaterami tylko potęguje to odczucie. Endgame to coś wielkiego, przy czym możemy płakać, śmiać się, drżeć ze strachu. Endgame zostało stworzone specjalnie dla nas. Pamiętajmy o tym.
Sięgając po książkę tak naprawdę nie byłam pewna z czym mam się zmierzyć. Wszystkie opisy, recenzje i opinie nie dawały mi wystarczającej wiedzy na jej temat. Lecz myślę, iż każdy czytelnik miał wizję pewnego apokaliptycznego świata. Jak się okazuje przypuszczenia są trafne. Z jednym wyjątkiem. Niespodzianką jest dawka fantastyki zawarta w niektórych bohaterach oraz istotach Niebios.O dziwo zawarta w książce brutalność nie wpłynęła na mnie tak drastycznie jak to zazwyczaj bywa. A muszę przyznać, że niemal na każdej stronie można spotkać się z czymś odpychającym. Czy przetrwacie takie sceny ? Oczywiście to zależy od gustu i charakteru, ale myślę, że jest to do przełknięcia.
Ostatnim plusem naszej powieści jest styl autorów. Wszystko ze sobą było tak zespojone, że nie byłam w stanie rozpoznać, kiedy i w jaki sposób narracja przechodziła do rąk innego autora. Takie dopracowanie powinno być jak najbardziej doceniane. Każdy szczegół jest przemyślany, poddany zapewne wielu metamorfozom, tak by zaspokoił najbardziej wymagających czytelników. Jak dla mnie dzięki temu autorzy zdobyli wielkie uznanie.
Podsumowując Endgame nie ma minusów. No może poza jednym - fabuła powinna być bardziej wartka. Ale myślę, iż koniec nam to wynagrodzi. Książkę jak najbardziej polecam. Jednak jeżeli nie przepadacie za gatunkami, które wcześniej wymieniłam trzymajcie się od niej z daleka. Jest o wiele więcej lepszych książek, z którymi warto rozpocząć swą przygodę z dystopią oraz fantastyką.
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu SQN.
Moja ocena:
8/10.
