poniedziałek, 22 czerwca 2015

Konkurs urodzinowy!

Konkurs Urodzinowy

I tak oto mija roczek Lustrzanej Nadziei. Był to bardzo trudny czas, pełen obowiązków, lecz wypełniała go również radość i duma, bo tego na pewno nie brak. :) Bardzo się cieszymy, że jesteście przy nas wspierając, pomagając oraz zawsze dysponując dobrym słowem. Planujemy prowadzić Lustrzaną Nadzieję jak najdłużej, więc mamy nadzieję, iż z naszego cudownego grona nikogo nie ubędzie. Pragnąc Wam podziękować, stworzyłyśmy z wydawnictwami duży, książkowy konkurs z atrakcyjnymi nagrodami i jakże banalnymi zadaniami. Zapraszamy! :)



Na czym polega konkurs? 

Do wygrania jest siedem książek, w tym dwa zestawy, które odnajdziecie w liście poniżej. Każdą z nich można wygrać losowo. Każdy uczestnik może wybrać 2 pozycje (zestaw liczy się jako jedna), o które będzie walczył. Aby wziąć udział w konkursie należy udostępnić baner na blogu, facebooku, google plus itp. i wyrazić chęć uczestnictwa (szablon podany poniżej). Za wykonanie tych czynności czytelnik otrzymuje jeden los. 

Szablon:
Zgłaszam się!
Wybieram:
Adres email:
Baner udostępniłem/am:

Jak otrzymać dodatkowe losy?
  1. Zostać obserwatorem bloga. + 1 los
  2. Polubić fanpage Lustrzanej Nadziei. + 1 los
  3. Odpowiedzieć na pytanie dotyczące książki, którą wybrano. + 1-2 losy w zależności od długości i wydźwięku odpowiedzi
Uwaga! Osoba, która najlepiej odpowie na jedno z podanych pytań otrzyma książkę niespodziankę! 

Regulamin
  1. Organizatorem konkursu są właścicielki bloga Lustrzana Nadzieja. 
  2. Fundatorem nagród jest Wydawnictwo IUVI, Wydawnictwo Akurat oraz Wydawnictwo SQN.
  3. Nagrodą są podane poniżej książki.
  4. Każdy uczestnik może wybrać dwie dowolne książki (zestaw liczy się jako jedna pozycja).
  5. Konkurs trwa od 22 czerwca do 31 lipca br. do godz. 24:00.
  6. Ogłoszenie zwycięzców nastąpi w ciągu tygodnia od zakończeniu konkursu. 
  7. Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest udostępnienie baneru konkursowego.
  8. Zwycięzcy zostaną wyłonieni drogą losową. Dodatkowo osoba, która udzieli najlepszej odpowiedzi zostanie nagrodzona książką-niespodzianką.
  9. Ze zwycięzcą skontaktujemy się drogą mailową. Na odpowiedź czekamy 5 dni. Jeśli w tym czasie nie otrzymamy odpowiedzi, wyłonimy innego zwycięzcę. 
  10. Nie wysyłamy paczek za granicę.
 Lista nagród

1. 2x zestaw ''Kiedy Cię poznałam'' Ceceli Ahern plus ''Collide'' Gail McHugh.

Czym dla Ciebie jest miłość?

2. ''Odłamki'' Ismet Prcić

Czy w razie zagrożenia walczyłbyś, wiedząc, że nie masz szans wygrać, czy uciekał, wiedząc, że w taki sposób możesz ocalić swoje życie?

3. ''Gregor i niedokończona przepowiednia'' Suzanne Collins
(dodatkowo zwycięzca po przeczytaniu książki w ciągu 1,5 miesiąca ma udostępnić jej recenzję/opinię)

Alicja ma króliczą norę, Gregor - szyb wentylacyjny w pralni. A dla Ciebie co będzie sekretnym przejściem do Podziemia? 

4. ''Ogień i Woda'' Victorii Scott
(dodatkowo zwycięzca po przeczytaniu książki w ciągu 1,5 miesiąca ma udostępnić jej recenzję/opinię)

Jakie magiczne zwierzątko chciałbyś mieć?


Życzymy powodzenia,
Healy i Elfik


74 komentarze:

  1. Zgłaszam się!
    Wybieram: opcję nr 1 oraz nr 3
    Adres email: marta25091997@gmail.com
    Baner udostępniłem/am: http://gwiazda-z-nieba.blogspot.com - tam również znajdują się odpowiedzi na pytania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odp na pyt nr 1
      Miłość dla mnie ma znaczenie wtedy, kiedy druga osoba jest gotowa poświęcić dla innej własne życie. Kiedy ukochany stawia szczęście swojej połówki ponad swoje, wtedy jest prawdziwa, szczera miłość. Objawia się ona nie poprzez kwiatki, czekoladki czy misie z serduszkiem i napisem "I <3 you", tylko poprzez małe, proste oraz codziennie rzeczy, które dla jednych mogą nie mieć znaczenia, a dla innych mogą znaczyć bardzo wiele. Miłość najpiękniejsza jest wtedy, kiedy te małe gesty, sprawiają uśmiech na twarzy drugiej osoby oraz szczery podziw i oddanie. Bo miłość to przede wszystkim przyjaźń z ukochanym i poznanie się do granic możliwości. Czyli znanie zarówno zalet i jak wad, oraz akceptowanie drugiej połówki takiej jaka jest ;)

      odp na pyt nr 3
      Moim sekretnym przejściem do podziemia będzie szafka nocna w pokoju babci ;) Dlaczego akurat ona? Na to pytanie jest prosta odpowiedź, ponieważ mało kto się będzie spodziewał tam przejścia do ukrytego świata. Wszyscy znają Alicję w Krainie Czarów i jej króliczą norkę, Zaczarowana szafa z Narnii też już była, ale szafka nocna u babci, tego jeszcze nikt nie sprawdził, a dlaczego? Ponieważ każdy w takiej szafce bardziej spodziewa się przegniłego jedzenia i moli niż przejścia do drugiej rzeczywistości. Zapach starszej osoby też zniechęca to sprawdzenia tego miejsca, więc czemu nie warto spróbować ;)

      Usuń
  2. Zgłaszam się!
    Wybieram:'Gregor i niedokończona przepowiednia'' Suzanne Collins
    Adres email: dobrerecenzje@gmail.com
    Baner udostępniłem/am: FB

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłaszam się! ( LimoBooks :)
    )
    Wybieram: ''Odłamki'' Ismet Prcić (nr 2) i 'Ogień i Woda'' Victorii Scott (nr 4)
    Adres email: nettelimo@gmail.com
    Baner udostępniłem/am: http://limobooks.blogspot.com/p/wasze-blogi.html

    Jestem obserwatorem bloga (jako Limonette - bez obrazka) :)


    Czy w razie zagrożenia walczyłbyś, wiedząc, że nie masz szans wygrać, czy uciekał, wiedząc, że w taki sposób możesz ocalić swoje życie?

    Trudno jest odpowiedzieć na pytanie, na które odpowiedź zależy od mnóstwa czynników. Za co bądź kogo bym walczyła? Z kim? Przeciwko komu? Czy mój strach pozwoliłby mi na walkę? Gdybać można w nieskończoność. Upodabniać się do herosów bezustannie przezwyciężających potwory, również. Jak wyglądałaby rzeczywistość?
    Wiem, że jestem słaba. Tchórzliwa. Nieznająca życia. Wiem, że nie byłabym w stanie wysunąć się do pierwszego szeregu i z podniesioną głową iść ku zagrożeniu. To wiem.
    A co przeczuwam? Wolę walki. Ale czyż nie postąpiłby tak każdy? Nie odczuwał potrzeby bronienia bliskiej mu osoby, przedmiotu, miejsca? Co innego trzymać w sercu, co innego wypuścić emocje na zewnątrz. Dać im upust i czerpać z nich energię do działania.
    Nigdy nie chciałabym znaleźć się w sytuacji wojny. W sytuacji bólu bądź lęku o drugiego człowieka. Wiem natomiast, że takowe się pojawiają. I liczę, że wtedy dam radę. Dam radę przełamać się, przezwyciężyć samą siebie. By móc przezwyciężyć mego przeciwnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i 2
    Adres email: t.awanturnica@gmailcom
    Baner udostępniłem/am: w pasku bocznym bloga

    Czy w razie zagrożenia walczyłbyś, wiedząc, że nie masz szans wygrać, czy uciekał, wiedząc, że w taki sposób możesz ocalić swoje życie?

    Z chęcią odpowiem na to pytanie, bo przyznaję, że to tematyka, jaką od dawna się interesuję. Poruszałam ją na maturze z polskiego i zamierzam wziąć za temat pracy licencjackiej. Jak dla mnie wewnętrzne granice człowieka to temat-rzeka. Niezwykle ciekawy temat. Tchórz czy bohater? Moralność czy jej brak? Wydaje mi się, że w tym wypadku istotne jest, o co walczymy. Bo jeśli to nic znaczącego, ja z pewnością wybrałabym ucieczkę. Bezsensowną śmiercią do niczego nie można się przydać, nic dobrego już się nie zrobi. Jeśli gra idzie o Ojczyznę na przykład, to już rzecz godna zastanowienia. Ale walka walce jest nierówna. Nigdy nie można wiedzieć, czy zachowasz życie, czy istnieje cień szansy. I czasami ta nadzieja jest wszystkim, co pcha czlowieka do walki. Bo można mówić, że idzie się na śmierc, ale nadzieja tli się zawsze. A życie jest cenniejsze ponad wszystko, zwłaszcza dla człowieka, który umiera. Czy walczyłabym? Pewnie tak. Ale osoba, która na to pytanie odpowiedziałaby przecząco, w wypadku wojny mogłaby zaskoczyć sama siebie. Nigdy nie wiemy, na co nas stać i jak daleko jesteśmy w stanie zajść.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę to przemyśleć ;-) Tymczasem wstawię u siebie bannerek :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się!
    Wybieram: 3 i 4
    Adres email: kamila455@spoko.pl
    Baner udostępniłem/am: https://www.facebook.com/pages/Fantastic/1436836039971265?ref=hl

    nr3.
    Moim sekretnym przejściem do podziemia będzie lustro weneckie. Z jednej jego strony widać malującą się twardymi dowodami rzeczywistość, z drugiej zaś swoje odbicie. Spoglądając na własną twarz można bez problemu przeniknąć przez lśniącą i gładką taflę lustra. Odbija ono ten sam wymiar, który tak naprawdę jest zupełnie innym światem. Przechodząc do podziemia ma się wrażenie, że własnie odbyto podróż do równoległego świata, lecz wygląda to tak tylko z zewnątrz. Lustro przyciąga swoją delikatnością gwarantując przejście do spokojnego miejsca po drugie jego stronie, kiedy tak naprawdę zabiera nas do podziemia. Fakt, że jest to lustro weneckie ma swoje znaczenie. Z drugiej strony można zaobserwować wniknięcie kogoś do innego świata licząc na to, że osoba z naprzeciwka zaraz wyłoni się po drugiej stronie zwierciadła. Lustro w ten sposób oszukuje niepowołanych ludzi zachęcając do przeniknięcia przez nie, gdyż ci mają pewność, że po chwili znów staną po drugiej jego stronie, gdzie panuje oparta na własnych doświadczeniach, realna rzeczywistość. Tak naprawdę tylko ci powołani mają prawo bez konsekwencji przejść do podziemi.

    nr.4 Chciałabym mieć ziejącego ogniem smoka. Z jego ogromnej na sześć stóp głowy na świat wyzierałyby ogromne, bladozielone ślepia. Smok miałby piękne szafirowo-czarne łuski. Jego skrzydła gotowe do lotu byłyby nieco krótsze od skrzydeł prawdziwego samolotu pasażerskiego. Gigantyczne łapy i ostre szpony pomagałyby mu w bezpiecznym i miękkim lądowaniu, bez obrażeń dla jeźdźca ulokowanego na jego długiej szyi. Głowa i grzbiet ozdobione zostałyby przez ostre, sterczące niczym noże łuski. Smok latałby niezwykle szybko, co oczywiście bardzo by mi odpowiadało. Chciałabym mieć tak silne i niebezpieczne stworzenie, aby nikt nie mógł z nim zadrzeć. Nie wiem, czy ktoś odważyłby się nazwać go "zwierzątkiem", ja jednak uwielbiałabym go całym sercem i dla mnie zawsze byłby moim zwierzaczkiem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę powodzenia wszystkim biorącym udział w konkursie, ja na chwilę obecną muszę zrobić trochę miejsca na półkach, bo zaczynam trzymać książki w szufladzie oraz w szafie między ciuchami. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trzymam w szafce w biurku i nie wiem, co zrobię z podręcznikami szkolnymi, chyba na parapecie położę XD Teraz muszę trzymać ksiązki we wnęce pod biurkiem, a i tam już się kończy miejsce ;-; Regału nie mam. Chyba nauczę się zaklęcia lewitacji :D

      Usuń
  8. Zgłaszam się!
    Wybieram: 2 i 3
    Adres email: Lily_P@wp.pl
    Baner udostępniłam: na fp na Facebooku (Rudymi oczami widziane: https://www.facebook.com/rudymioczami/photos/a.472157142926265.1073741827.470147856460527/590818994393412/?type=1&theater). Lubię też fp bloga i obserwuję go z tego konta c:

    Numer 2.
    Czy w razie zagrożenia walczyłbyś, wiedząc, że nie masz szans wygrać, czy uciekał, wiedząc, że w taki sposób możesz ocalić swoje życie?

    Chciałabym napisać, że rzuciłabym się odważnie do walki, ale tak szczerze powiedziawszy... Jestem człowiekiem z natury nieśmiałym, bardzo specyficznym. Do bezpośredniej walki nie rzuciłabym się nawet z komarem. Nie umiem działać spontanicznie, planuję nawet wyjścia na tydzień przed, nie mówiąc już o po prostu życiu.
    Gdzie, z kim, dlaczego - te czynniki byłyby znaczące. Gdzie? Tam gdzie ja sobie poradzę, gdzie mogę wywieść kogoś w pułapkę czy tam, gdzie nie będę potrafiła nawet zaatakować? Z kim - jeżeli to człowiek, to dlaczego chce ze mną walczyć? Dlaczego chce mnie zabić lub zranić? Jeżeli zwierze - czy dam rade uciec, czy muszę stanąć do walki?
    Kiedyś próbowałam postawić się na miejscu bohaterów z mojego ulubionego anime, Shingeki no Kyojin. Opowiadania pisze się łatwo. Zwiadowcy są fajni, supi i w ogóle, wzory wszelkich cnót, trzeba ich naśladować, a ci, co idą do żandarmerii lub garnizonu są słabi. Nie. Nie są słabi, przekładają siły nad zamiary. Mają walczyć z kilkumetrowymi potworami, wiedzą o ich słabościach, ale tez o swoich słabościach. Nie zawsze trzeba walczyć w pierwszej linii, można być gdzieś obok i równie dobrze sprawować powierzone sobie zadanie.
    I ja własnie wychodzę z takiego założenia - trzeba przedkładać siły nad zamiary. Jeżeli byłabym w stanie walczyć, walczyłabym - w końcu ten, który nie walczy, nie może wygrać. CO z tego, ze to jest z natury przegrane. Co z tego. Jeżeli uznałabym, że jestem w stanie chociaż zranić przeciwnika, jakoś go osłabić, dla dobra innych, jeżeli sama sobie pozwoliłabym na to - ruszam do walki. Jeżeli byłabym w stanie uciekać, będąc sama, nie mając innych priorytetów nad ochronę życia - poszłabym tą drogą.

    Numer 3.
    Alicja ma króliczą norę, Gregor - szyb wentylacyjny w pralni. A dla Ciebie co będzie sekretnym przejściem do Podziemia?

    Zaplecze w moim sklepie.
    Miejsce totalnie magiczne i totalnie... Niespodziewanie... Nie wiem nawet jak to nazwać. Wchodzisz tam z zamiarem przyniesienia skrzynki, pół godziny później złorzecząca kolejka cię stamtąd wygania.
    Mały świat, mało miejsca, w większości półki i skrzynki, ale można usiąść, odsapnąć, chwilę pomyśleć, mając nad wszystkim kontrolę, zaszyć się w kąciku i przez kilka minut po prostu oddalić się w świat marzeń lub w świat książki.
    A ze świata marzeń i książek to już tylko krok do Podziemia. Albo dwa kroczki. Malutkie. Może trzy.
    Za każdym razem mniej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i 3
    Adres email: michalina.hanusiak@gmail.com
    Baner udostępniłem/am: http://magiel-kulturalny.blogspot.com/
    Jestem obserwatorką bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się!
    Wybieram: 'Gregor i niedokończona przepowiednia' oraz 'Ogień i woda'
    3.Alicja ma króliczą norę, Gregor - szyb wentylacyjny w pralni. A dla Ciebie co będzie sekretnym przejściem do Podziemia?
    Moim przejściem - niekoniecznie sekretnym - byłaby stara nieczynna stacja kolejowa, która naprawdę istnieje i znajduje się niedaleko mojego domu. Byłoby ono ukryte pośród torów, nieco zarośnięte chwastami, lecz wciąż dostępne. Najlepiej widoczne byłoby podczas deszczu.
    4.Jakie magiczne zwierzątko chciałbyś mieć?
    Nie jestem do końca pewna, lecz wiem, że byłoby nietypowe i/lub niebezpieczne. Oglądając 'Hobbita' marzyłam o wychowaniu małego warga lub smoka. Jako że w Polsce nie występują te dwa gatunki zwierząt, pewnie zadowoliłabym się nietoperzem (ale nie takim, który pije krew, raczej owadożernym).Aczkolwiek smoka pragnę najbardziej. I nie takiego jak z filmu animowanego, lecz naprawdę groźnego, niemal niczym Smaug.
    Jak widać, mam dobrze rozwinięte serce, gorzej z instynktem samozachowawczym.
    Adres email: Alfa858@wp.pl
    Baner udostępniłam: toborsukizagryzlypopiela.blogspot.com i https://plus.google.com/u/0/112476698943950417607/posts

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę wszystkim powodzenia, a Wam życzę wszystkiego najlepszego z okazji blogowych urodzin! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłaszam się!
    Wybieram: zestaw 3
    Adres email: mrocznaalice@onet.pl
    Baner udostępniłem/am:
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com (banner na blogu)
    Udostępniam informacje w google +

    I już za chwilę dodam odpowiedzi do pytań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odp.1
      Dla mnie miłość to bardzo głębokie i trudne uczucie, które nie łączy się tylko z relacjami damsko-męskimi. Bardzo nie lubię tego zwężenia w rozumowaniu tego słowa. Oczywiście kocham swoją rodzinę i dla niej mogłabym zrobić naprawdę wiele. Nawet zginąć. I myślę, że to właśnie jest miłość. Kiedy życie drugiej osoby jest dla Ciebie o wiele cenniejsze niż własne. Miłość łączy się z przebaczaniem. Ma różne oblicza. Inaczej kochasz swoją mamę, inaczej brata, inaczej bliźnich. Miłość to przede wszystkim poświęcenie czasami nawet całego swojego życia. Tym właśnie dla mnie jest miłość, czymś wielkim i nie do opisania. Najpiękniejsze jest to, że nie musisz znać nie wiadomo ile słów, żeby okazać miłość drugiej osobie. Wystarczą gesty..

      Odp.2
      Czy w razie zagrożenia walczyłbyś, wiedząc, że nie masz szans wygrać, czy uciekał, wiedząc, że w taki sposób możesz ocalić swoje życie?

      Walczyłabym, gdyby to zagrożenie dotyczyło także osób, które są mi bliskie. Kazałabym im uciekać, a sama stawiłabym czoło niebezpieczeństwu i umarła faktycznie jako bohater... Od dawien dawna nigdy nie chciałabym być postrzegana jako tchórz. Dlatego bardzo imponują mi krasnoludy wykreowane przez wspaniałego pisarza Tolkiena. One nigdy niczego się nie boją, zawsze walczą bez względu na to z jakim niebezpieczeństwem muszą się mierzyć. Zdecydowanie chciałabym zostać zapamiętana tak jak to teraz opisuję. Jednak rzeczywistość jest całkiem inna i jestem pewna, że moja postawa zależałaby w głownej mierze od rodzaju zagrożenia z jakim przyszłoby mi się zmierzyć. W ostateczności mogłabym uciec i później zastosować zemsta, choć wiem, ze ona do niczego prowadzi. Niezmierne trudne pytanie, w którym trzeba wykazać się skromnością, walecznością, odwagą, gdyż ludzie tego od nas oczekują. Jednak wybaczcie mi, ale nie potrafię jednoznacznie określić co bym zrobiła. Zapytajcie mnie w przyszłości, być może będę miała podobne doświadczanie za sobą.

      Odp.3
      Alicja ma króliczą norę, Gregor - szyb wentylacyjny w pralni. A dla Ciebie co będzie sekretnym przejściem do Podziemia?

      Uwielbiam wszelkie dzieła sztuki jakimi są obrazy. Na ich widok zawsze na chwilę sie zatrzymuję i myślę co też autor miał na myśli. Dlatego też moją odpowiedzią na to pytanie będzie: obraz. Obraz utrzymany byłby w mrocznych barwach, aby pasował do tematyki podziemia. Miały ciężką ramę i był bardzo dużych rozmiarów, bo przecież musze się do niego zmieścić. Ciekawe byłoby to, gdyby obraz zmieniał swój wizerunek za każdym razem gdy znajduje się w Podziemiu.

      Odp. 4
      Mrucek. Kto to taki? Według posiadanej przeze mnie ksiażki, w której znajduje się spis wszelakich potworów z rożnych legend, był to niegroźny domowy stworek, niewielkich rozmiarów. Najlepszą jego cechą było straszenie najmłodszych domowników. Dla mnie byłby to zwierz idealny, gdyż nigdy nie przepadałam za dziećmi. Myślę, że nawiązalibyśmy przyjaźń na całe życie.

      Nie miałam co dzisiaj za bardzo robić, więc odpowiedziałam na wszystkie pytaniy :>

      Usuń
  13. Jak tylko będę miała chwilę czasu na pomyślenie nad odpowiedzią to na pewno się zgłoszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i 3
    Adres e-mail: alejaczytelnika@gmail.com
    Banner udostępniłam: alejaczytelnika.blogspot.com (pasek boczny)
    I również obserwuję bloga :)
    odpowiedzi na pytania dodam za kilka minut

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nr 1
      Czym dla ciebie jest miłość?

      Myślę, że miłość to najsilniejsza więź, jaka może łączyć dwójkę ludzi. Jest to uczucie, które wymaga dojrzałości, zaangażowania, a nawet wielu poświęceń. Miłość to dzielenie radości z drugą osobą oraz wspieranie jej w najtrudniejszych momentach, a także pełne akceptowanie jej wad i zalet. Wymaga ona od nas, abyśmy dawali z siebie wszystko co najlepsze. Wiemy, że kochamy kogoś, kiedy jesteśmy w stanie zrobić dla niego wszystko, kiedy jego dobro i jego szczęście jest naszym priorytetem. Miłość to również gesty, które czasami znaczą dużo więcej, niż słowa.

      Usuń
  15. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i 2
    Adres email: ewcius1991@vp.pl
    Baner udostępniłam: https://plus.google.com/u/0/106586023438394583166/posts/22csf75J2PK
    http://czytamwfirmie.blogspot.com/
    obserwuję jako kanwuje czytam testuję
    lubię jako Czytam w Firmie

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i4
    E-mail: theworldofbook@gmail.com
    Banerek: http://wonderlandof-books.blogspot.com/p/konkursy.html

    Odp 1:
    Dla mnie miłość to dar, który każdy człowiek powinien szanować i dzielić się nim z innymi. Każdy z nas urodzi się by kochać i chociaż nie zawsze od dzieciństwa jest się obdarzonym uczuciem to nie znaczy, że w przyszłości tą miłością nie będzie umiał się żyć.
    Jednak miłość jest trudna do spełnienia, ponieważ prawdziwa uczucie powinno być takie, jak je opisał św. Paweł: ,,Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje."

    Odp. 4
    Moim wymarzonym, magicznym zwierzątkiem jest pegaz. Myślałam również o smoku, ale są to stworzenia bardzo niebezpieczne, nad którymi trudno zapanować. Potrafią wyrządzić duże krzywy, szczególnie, że w dzisiejszych czasach trudno o pożywienie, a polowanie w naszym kraju mogłoby być naprawdę niebezpieczne, ponieważ jest bardzo zalesiony.
    Natomiast pegaz również potrafi latać, ale posiada więcej gracji i mogłabym go trzymać w domu :)
    Poza tym jedno uderzenie kopyta tego konia może otworzyć siedzibę muz, więc spędziłabym niezapomniane wakacje w Grecji w towarzystwie bogiń :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam się!
    Wybieram: zestaw nr. 4
    Adres email: yaerinn@gmail.com
    Baner udostępniłam: google +

    Jestem obserwatorem bloga

    Odpowiedż na pytanie nr4
    Magicznym zwierzątkiem, którr chciałabym mieć mieć jest feniks, ponieważ ma on niezwykłą moc odradzania się z płomieni. Chciałabym by mógł się ze mną tą mocą podzielić, gdy coś mi się nie uda, bedę czuła się jakbym sięgnęła dna, odrodzę się (powrócę) jeszcze silniejsza. W książce pani J.K.Rowling jego łzy potrafiły leczyć rany, co mi, bardzo by się przydało, gdyż moja koordynacja i umiejętności kulinarne nie są najlepsze. Poza tym jest piękny i jest symbolem słońca, a co zrobilibyśmy bez słońca?

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgłaszam się!
    Wybieram: opcję nr 1 oraz nr 4
    Adres email: ola291998@wp.pl
    Baner udostępniłam: http://mojeksiazki-ola.blogspot.com - w zakładce konkursy
    Jestem obserwatorem i polubiłam jako Aleksandra Ł****

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgłaszam się :)
    Wybieram opcję : 1 oraz 2
    Adres e-mail : iza.batranie@vp.pl
    Baner : https://plus.google.com/u/0/115127624370735348196/posts/gtD5nerYuej
    Obserwuje jako : Iza Batraniec
    Lubię fb jako : Iza Batraniec

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgłaszam się!
    Wybieram: 3 oraz 4
    Adres email: patrycja.dorotka@gmail.com
    Baner udostępniłem/am:http://ksiazkowyswiatpatrycji.blogspot.com/p/konkursy.html
    Obserwuję jako: Patrycja Waniek
    Lubię jako: Magia Książek

    Alicja ma króliczą norę, Gregor - szyb wentylacyjny w pralni. A dla Ciebie co będzie sekretnym przejściem do Podziemia?

    -Tak mamo, już kończę czytać. Zaraz gaszę światło.
    Tak mama wyszła, a ja na reszcie mogę w spokoju czytać, bez żadnych hałasów, wołania, bym coś zrobiła, czy narzekania, że wciąż tylko czytam... Chwila upragniona, po prostu.
    Sięgam po jedną z moich najstarszych książek, zaczęły się wakacje, a ja lubię rozpocząć je od czytania lekko podniszczonych "Baśni braci Grimm". Odzieram jak zwykle na pierwszej baśni, ale dzieje się coś niepokojącego. Mój pokój zaczyna mi się rozmazywać, książka zaczyna mnie wciągać, tracę całkowicie obraz przed oczami. Moja ostatnia myśl przed stratą przytomności - "to się nie dzieje naprawdę"...

    Jakie magiczne zwierzątko chciałbyś mieć?

    Moim słodziutkim, malutkim magicznym zwierzątkiem mógłby być inteligenty, wiekowy, a do tego przyjacielsko(do mnie) nastawiony smok. Taki prawdziwy, ze wszystkimi barierami, ziejący ogniem, siejący postrach. Byłabym jego jeźdźcem, ale nie byłby on jedynie moim narzędziem w ratowaniu świata, dzięki swojemu sprytowi i doświadczeniu doradzałby mi w wielu kwestiach. A wieczorem zmieniałby się w małego, bezbronnego kociaka(tak smoki tak robią, dlatego koty są takie wredne, czasem po prostu smoki muszą się ukrywać) i leżał ze mną na łóżku. A w dzień to już inna bajka... ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorzucam jeszcze odpowiedź na pytanie pierwsze :) W czasie trwania konkursu trafiły do mnie książki 3 i 4, więc z nich rezygnuję. ;)

      Czym jest miłość?

      -Puk, puk, kto tam?
      -Miłość.
      -Nie prawda, nie ma miłości, nie ma, nie ma...
      -Tak sądzisz.
      -Tak! Nigdy jej nie czułam. Moi rodzice zmarli dawno temu. Wciąż jestem sama.
      -A teraz czujesz?
      -Nie, to jedynie szybsze bicie serca, reakcja na stres, przecież pojawiasz się niespodziewanie.
      -Otóż to. Czasem pojawiam się tak niespodziewanie, że nawet mnie nie zauważasz.
      -Nie, teraz to nie może być prawda. Na pewno, nie pewno nie on.
      -Ależ tak, właśnie on. Czujesz jak na ciebie patrzy, jak się uśmiecha. Chcesz to odwzajemnić.
      -Może i tak, ale i to jedynie przejaw uprzejmości. Musiałaś słyszeć!
      -Tak, to na pewno uprzejmość. Ciekawe więc dlaczego jestem tu ja, a nie ona!?
      -Bo... bo... Ty przecież nie jesteś miłością. Wyglądasz jak zwykły człowiek.
      -Tylko dla ciebie.
      -Więc dla mnie. Jesteś staruszką?
      -Tak, tylko dla ciebie. Niektórzy w ogóle mnie nie widzą, od razu wiedzą, co czują. Inni widzą młodego mężczyznę, inny kogoś znajomego. Każdy decyduje sam. Tym jest miłość.

      Usuń
  21. Zgłaszam się!
    Wybieram: Zestaw numer 1
    Adres email: dominika.justyna@poczta.onet.pl
    Baner udostępniłem/am: http://czytelniadominiki.blogspot.com/p/koknursy.html

    Najfajniejszą i najtrafniejszą definicją miłości jest moim zdaniem to... że tak naprawdę tej definicji nie posiada. To wielkie uczucie dla każdego jest czymś innym- piąstką dziecka w ręce matki, pocałunkiem mężczyzny i kobiety, trzymaniu się za ręce, rozmową, przytuleniem, słowami "kocham cię". A może to być też wielki misz-masz tego wszystkiego z domieszką kilku innych czynników.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1
    Adres email: agatajedynamla@gmail.com
    Baner udostępniłam: skazani-na-ksiazki.blogspot.com

    Moja definicja miłości znajduje się na strychu. Jest tam coś bliskiego mojemu sercu. Ukryte w brązowym papierze, którego jeszcze czasem używa się do pakowania listów i dodatkowo przewiązane starą kokardą, przykryte kilkoma pudełkami ze starymi bibelotami. To stare zdjęcie mojej mamy, włożone między strony niemieckiego słownika, który podtykała mi pod nos, gdy ślęczałam nad lekcjami i przeszkadzając jej w czytaniu pytałam o trudniejsze słówka. Zdjęcie, o którym wiemy tylko my. Zdjęcie, na którym mój tata trzyma ją w ramionach. Zdjęcie, które przyciskała do piersi, gdy taty już zabrakło. Wiele dla niej znaczyło, gdy zdradzała mi swój sekret. Dwie twarze zastygnięte w uśmiechu - jego uśmiechu zdobywcy - i jej wstydliwym. Teraz, gdy chcę utwierdzić się w tym, że miłość istnieje, wdrapuję się do mojego magicznego miejsca i wpatruję się w nasz magiczny sekret, bo on jest definicją najszczerszej miłości. Do końca swoich dni.

    OdpowiedzUsuń

  23. Zgłaszam się!
    Wybieram: 3. ''Gregor i niedokończona przepowiednia'' Suzanne Collins
    Adres email: dausia_s@wp.pl
    Lubię na FB: Biblioteczka ciekawych książek
    Baner udostępniłem/am: http://biblioteczkaciekawychksiazek.blogspot.com/
    Obserwuję jako: KittyAilla

    Alicja ma króliczą norę, Gregor - szyb wentylacyjny w pralni. A dla Ciebie co będzie sekretnym przejściem do Podziemia?

    Sądzę, że moje sekretne przejście do Podziemia to jeden z modlińskich bunkrów. Skrywają one wiele tajemnic, nie wchodzi do nich wiele osób - więc jest dobrze ukryte. A ja jestem właśnie osobą, która uwielbia po nich wędrować i z pewnością odkryłabym tam ukryte przejście do Podziemia. Poza tym takie przejście powinno być raczej dobrze strzeżone pułapkami - a bunkry to idealne miejsce do założenia takowych. ☻

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłaszam się! :)
    Wybieram: 1 i 3
    Adres e-mail: celina.drzazga@o2.pl
    Lubię na FB jako: Celina Drzazga (oraz) Nie chcę żyć w świecie, w którym nie ma książek
    Baner udostępniłam: http://mieszkankabiblioteki.blogspot.com/ (prawy pasek, na dole)
    Blog obserwuję jako: Sky Sky

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1
    Adres email: kasia0001000@gmail.com
    Baner udostępniłem/am: melomol.blogspot.com
    Obserwuję. Polubiłam na FB jako Katarzyna Kolasińska ;)

    Miłość, moim zdaniem, nie jest czymś, co można zdefiniować (przynajmniej łatwo), ponieważ rozkłada się na wielu płaszczyznach. Nie istnieje tylko między człowiekiem a człowiekiem, ale również między człowiekiem a muzyką, człowiekiem a przedmiotem... Spotykamy się z miłością przyjacielską i nie tylko. Jednakże każda z nich cechuje się bezinteresownym oddaniem, które doprowadza do idealizowania przedmiotu miłości. To jest w tym piękne. Że można pokochać nawet najbrzydszą rzecz czy osobę, która dzięki temu ogromnemu uczuciu, zyska zupełnie inne, lepsze cechy. Za sprawą tego świat staje się piękniejszy, mamy ochotę z niego korzystać, bo jest coś, co kochamy. Dlatego warto być, aby ciągle mieć z tym styczność. Miłość budzi nas do działania, dodaje pewności siebie. Pozwala poczuć, że jest coś, w czym możemy się zatracić, a to nas nie zawiedzie. Miłość jest, po prostu. Tylko my wiemy czym dla nas jest.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wybieram: zestaw 4
    Adres email: susankelley@wp.pl
    Baner udostępniłem/am: https://plus.google.com/u/0/116599113753569291556/posts

    ODP>: Chciałabym posiadać kota, który swoim pazurem potrafi otworzyć wszystkie zamki

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i 2
    Adres email: mulinka744@gmail.com
    Baner udostępniłam: http://modelinadagmary.blogspot.com/ na pasku bocznym
    Obserwuję bloga i lubię na fb jako: Dagmara Marciniak

    1. Czym dla Ciebie jest miłość?
    Odpowiedź:
    Miłość jest wtedy,
    gdy pomimo licznych upadków
    wciąż jesteśmy razem.
    Gdy rozumiemy się bez słów
    i nawzajem znamy swoje myśli.
    Miłość jest wtedy,
    gdy mimo smutku i cieknących łez
    potrafimy razem się pozbierać.
    Gdy bez względu na wszystko
    wciąż się kochamy.

    Miłość jest niczym bańka mydlana. Piękna, kolorowa i dająca szczęście. A potem ta bańka pryska i pozostają jedynie wspomnienia. To od nas zależy jak długo ten kolorowy bąbelek będzie unosił się w powietrzu i jak dużo szczęścia przyniesie. Jeśli kochamy się wystarczająco mocno możemy sprawić, że ta bańka nigdy nie zniknie, a jedynie stanie się jeszcze większa i będzie istnieć wiecznie. ♥♥♥


    Czy w razie zagrożenia walczyłbyś, wiedząc, że nie masz szans wygrać, czy uciekał, wiedząc, że w taki sposób możesz ocalić swoje życie?
    Odpowiedź:
    Niczym polski żołnierz na wojnie walczyłabym do samego końca. Zamiast jak nędzny tchórz uciekać, stanęłabym odważnie przed wrogiem i zaciekle walczyła. Gdyby żołnierze na wojnie mieli nastawienie: "nie uda nam się wygrać, poddajemy się" to byliby straceni. A zresztą, nawet jak wydaje nam się, że jesteśmy bez szans na wygraną, może stać się cud, prawda?

    Pozdrawiam ciepło ~ Dagmara :))


    ps.Haha przez przypadek dałam tą odpowiedź do poprzedniego konkursu, to jest ten usunięty kom :p

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i 3.
    E-mail: powerless251298@wp.pl
    Baner: https://plus.google.com/116464160670968465442/posts/4YeAuvHyckG
    Obserwuję jako: Patrycja Sudoł

    1.
    Miłość to jego głębokie spojrzenie w moje oczy.
    Miłość to jego nos ocierający się o mój.
    Miłość to ślad jego pocałunku na moich wargach.
    Miłość to jego ręce błądzące po moim ciele.
    Miłość to jego silne ramiona zaciśnięte na mojej tali.
    Miłość to jego marynarka w mojej szafie.
    Miłość to jego zapach pozostawiony na mojej sukience.

    Miłość to mój wzrok wpatrzony w jego oczy.
    Miłość to moje włosy spływające na jego twarz.
    Miłość to moje usta spoczywające na jego wargach
    Miłość to mój oddech na jego policzku.
    Miłość to moje myśli krążące wokół niego.
    Miłość to moje dłonie splecione z jego dłońmi.

    Miłość to on klęczący przede mną z pierścionkiem...
    Miłość to ja w białej sukni przed ołtarzem...

    Miłość to bicie naszych serc jednym rytmem...

    To są ślady miłości...

    To moja definicja miłości.


    3.
    Moim sekretnym przejściem do innego świata będzie dno jeziora... Ale to nie będzie sekretne miejsce dla każdego... To miejsce będzie przeznaczone dla ludzi, którzy bardzo cierpią i nie chcą już żyć. To sekretne miejsce będzie dla takich ludzi szansą. Przez ten portal będą mogli przejść tylko ci ,którzy będą chcieli utopić się w jeziorze,,, Wtedy przejdą oni do innej krainy, aby mogli zacząć swoje życie od nowa. Ale już nigdy nie wrócą do poprzedniego świata- to tylko portal w jedną stronę...

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgłaszam sie:P
    wybrałam 'Kiedy Cię poznałam'' Ceceli Ahern
    moniczka42@amorki.pl
    obserwuje jako mimika52
    baner lovesinbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgłaszam sie ;)
    Książki o ciekawych treściach
    ksiazkiociekawychtresciach@gmail.com
    Baner: http://ksiazkiociekawychtresciach.blogspot.com/
    Wybieram: ''Gregor i niedokończona przepowiednia'' Suzanne Collins

    Alicja ma króliczą norę, Gregor - szyb wentylacyjny w pralni. A dla Ciebie co będzie sekretnym przejściem do Podziemia?

    W Narnii szafa, a w Niekączoncej sie opowieści książka ;)

    To moim sekretnym przejściem chciałabym, żeby była brama. Ale taka wieka, wręcz ogromna. Może być straszna i zardzewiała, a i skrzypiaca. Na pewno będzie ciężka, wiec trudno bedzie się ją otwierało. Brama będzie otoczona wielkim murem i w poblizu bedzie czuć powiew wiatrui czuć woń kwiatów.. róży. Ale żeby ją otworzyć trzeba mieć klucz, no i oczywiście otworzą ją wybrani. Hmmm wybrani to bedą istoty (nie tylko ludzie) o czystej duszy, którzy kochają przyrodę. I zdradzę, że gdy wybraniec otworzy bramę po drugiej stronie ujrzy widok zapierajacy dech w piersiach. Ogród. Przpiekny, ogród z kwiatami o różnorodnej barwie, z ogródkiem w którym rosną najróżniejsze warzywa i krzewy wraz z drzewami, które mają słodkie, soczyste owoce.

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1
    Adres email: kamila.gappa@wp.pl
    Baner udostępniłem/am: fortis99.blogspot.com

    Zostałam obserwatorem bloga oraz polubiłam fanpage ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Gratuluję roczku. I życzę kolejnych roczków :) Udanych czytelniczo i obfitujących książkowo ;)

    Zgłaszam się.
    Wybieram: 1 i 4
    martucha180@tlen.pl
    Banerek tutaj: http://atramentowomi.blogspot.com/p/konkursowo.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja zapraszam Cię do siebie – u mnie trwa urodzinowy konkurs:
      http://atramentowomi.blogspot.com/2015/07/konkurs-urodziny-u-rodziny.html

      Usuń
  34. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i 3
    Adres email: kasdwaraz@gmail.com
    Baner udostępniłem/am: rudywlos.blogspot.com

    odp 1
    Miłość to dla mnie troska o drugiego człowieka, ciągłe myślenie o nim, poświęcenie, miłość to najpiękniejsze uczucie w życiu

    ad2
    moim sekretnym przejściem jest sedes:) Brzmi koszmarnie wiem, ale zainspirowana bajką widzę w wyobraźni skok do wody i czuję wir spuszczanej wody , która rurami przenosi mnie daleko daleko do innego świata

    OdpowiedzUsuń
  35. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i 4
    Adres email: jo-jo-a@wp.pl
    Baner udostępniłem/am: http://malinowyskarbiec.blogspot.com/
    Obserwuje jako: jo-jo-a

    OdpowiedzUsuń
  36. Zgłaszam się!
    Wybieram:1 i 4
    Adres email:kaja350@vp.pl
    Baner udostępniłem/am:https://www.facebook.com/katarzyna.wierzba1/posts/994308180621136

    OdpowiedzUsuń
  37. Zgłaszam się!
    Wybieram:1 i 4
    Adres email:bernadetaaa@interia.pl
    Baner udostępniłem/am:https://www.facebook.com/bernadetta.bomba/posts/1691612427726296?pnref=story

    OdpowiedzUsuń
  38. Zgłaszam się!
    Wybieram: 3 (Gregor i niedokończona przepowiednia) oraz 4 (Ogień i woda)
    Adres email: shippingsorcia@gmail.com
    Baner udostępniłem/am tutaj: http://recenzjezkapelusza.blogspot.com/
    Strona na facebooku polubiona, blog zaobserwowany (Blanche Lapine), odpowiedzi na pytania:

    Alicja ma króliczą norę, Gregor - szyb wentylacyjny w pralni. A dla Ciebie co będzie sekretnym przejściem do Podziemia?

    Moim sekretnym przejściem do Podziemia będzie pralka. Tak, może i jest to dziwne, ale żadem poważny, szanujący się człowiek - oprócz mnie, rzecz jasna - nie wszedły do pralki i nie otworzył znajdujących się w bębnie ukrytych drzwiczek. W razie czego drzwiczki można skutecznie zamaskować stertą brudnego prania. Jedyną wadą byłoby tutaj wrócenie z Podziemi - co, jeśli akurat wtedy twoja mama zachciałaby włączyć bluzkę, którą pobrudziłaś wczoraj sosem pomidorowym? Albo spodnie, zielone od trawy? Ale i tutaj można znaleźć rozwiązanie - z daleka słychać wirowanie pralki i dźwięki mechanizmu. Dlatego też pralka wydaje się wręcz idealnym przejściem.

    Jakie magiczne zwierzątko chciałbyś mieć?

    Magiczne zwierzątko, które chciałabym mieć to jednorożec. Chyba każdy jako dziecko marzył o takim niezwykłym koniku z bujną grzywą powiewającą na wietrze, kopytach, których stukot słuchać byłoby na całą okolicę, mądrych oczach, kryjących całą tajemnicę i przede wszystkim błyszczącym się rogu, dzięki któremu jednorożec był jednorożcem. Mogłabym spełnić marzenie tysięcy dzieci, pokazując im stworzenie i prezentując poszczególne jego cechy. Zapewne dla niego nauczyłabym się jeźdźić konno - a może dla jednorożca nie będzie to konieczne? Karmiłabym kostkami cukru, które uwielbia każdy koń, marchewkami i być może żelkami, jeśli akurat by mu zasmakowały. Nie wiem jeszcze, gdzie mogłabym go trzymać. W pokoju raczej nie - zjadłby wszystkie chciążki, chcąc chłonąć wiedzę. W ogródku mógłby przeszkadzać mu hałas, w garażu zapach kleju. Może namówiłabym tatę na zbudowanie stajni. Żałowałabym tylko jednego - że nie mogłabym znaleźć drugiego jednorożca do towarzystwa.

    OdpowiedzUsuń
  39. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1
    Adres email: boo_oo@o2.pl
    Baner udostępniłem/am: google+

    OdpowiedzUsuń
  40. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1
    Adres email: gabolek000@o2.pl
    Baner udostępniłam: pasek boczny - http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/ , google+

    Czym dla ciebie jest miłość?

    Jak zdefiniować to piękne słowo?
    Jako niesamowite i niepowtarzalne uczucie, które prędzej czy później będzie towarzyszyć każdemu z nas? A może jako drobne gesty, pieszczotliwe zdrobnienia, czułe słowa płynące prosto z serca, randki, czekoladki i kwiaty?
    Przecież to jest banał!
    To wszystko nie zawsze jest takie piękne, idealne i niesamowite jak się wydaje. Możesz przecież być w toksycznym związku i nawet nie zdawać sobie o tym sprawy... Możesz już nie czuć nic do swojego partnera, ale jako że byłaś z nim przez tyle lat, zostaniesz na dłużej, bo teraz już nie wypada odejść. Pytanie, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby nie taki tok myślenia, na świecie byłoby znacznie więcej szczęśliwych ludzi, którzy cieszyliby się życiem? Gdyby nie udawanie szczęśliwych, gdyby nie udawanie jakichkolwiek uczuć wobec drugiej osoby, których tak naprawdę nie ma, większość par teraz byłaby dobrze dopasowana. Zapewne nie byłoby aż tylu zdrad czy rozwodów, ale więcej prawdziwych, szczęśliwych rodzin i małżeństw z wieloletnim stażem.
    Popatrzmy również na fakt, że dużo młodych osób popełnia samobójstwa. Ale dlaczego? Są różne powody, ale kilka z nich sprowadza się do nieudanego związku, złamanego serca i braku ciepła od drugiej osoby. Gdybyśmy nie starali się sami siebie przekonywać, że kogoś kochamy, bo jesteśmy z nim długo i wypada zostać, dużo młodych żyć byłoby oszczędzone. Żyliby teraz wśród nas, budowali nowe związki i czerpali radość z życia. Gdybyśmy tylko stawiali sprawę jasno...
    Ze względu na te wszystkie czynniki, miłość definiuję jako stan umysłu. Przelotny bądź trwały, którego częstotliwość i długość zależy tylko od nas.
    Stan umysłu, bo gdy jesteśmy w kimś zakochani po uszy, nie zawsze myślimy jasno.
    Stan umysłu, bo przecież z tego czerpiemy radość i szczęście, które działają na nas jak narkotyk. Potrzebujemy bliskości i jej doświadczamy, ale nieustannie chcemy więcej i więcej.
    Stan umysłu, bo życie również nim jest, a to jaką drogą podążamy jest naszą decyzją.
    Stan umysłu, bo tak jak on sam, miłość w końcu przemija, nawet jeśli chcielibyśmy zostawić ją na dłużej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * Wybieram 1 i 3
      Lubię facebooka jako Gabriela M.
      Obserwuję bloga jako Gab riela

      Usuń
  41. Alicja ma króliczą norę, Gregor - szyb wentylacyjny w pralni. A dla Ciebie co będzie sekretnym przejściem do Podziemia?

    Odpowiadając na to pytania, pozwoliłam sobie zacytować pewien fragment z jednej z moich ulubionych książek:

    "Uśmiechnęłam się, zeskoczyłam z kuchennego blatu tak niezdarnie, że potknęłam się i prawie uderzyłam głową o lodówkę. Jak gdyby nie było to dość zawstydzające,
    ten idiota musiał się jeszcze roześmiać.
    - Drzwi są tam – wskazał. – A może mamy w lodówce ukrytą windę, o której nie wiedziałem?
    - Bardzo śmieszne – warknęłam i poczułam, że się rumienię. Powinien wsadzić swoją cholerną głowę do piekarnika i zobaczyć, czy nie ma w nim windy."

    Bazując na tym oto cytacie, stwierdzam iż moim sekretnym przejściem do podziemia byłaby... lodówka! Ale dlaczego? No cóż, od razu przyznam, że jestem osobą, która uwielbia jeść. Nie obżeram się, ale lubię próbować nowych rzeczy, lubię poznawać nowe smaki, lubię kosztować sosy, rożne masy do ciast i temu podobne rzeczy. Lodówka kojarzy się nam z jedzeniem, ale czy nigdy nie zastanawiało nas w dzieciństwie, do czego jest ta mała świecąca żarówka? Czy nie próbowaliśmy czasem zamykać i otwierać drzwi od niej, by napotkać się na małego skrzata, który włącza światło? Co jeśli jednak było zupełnie inaczej, a w naszych lodówka nie mieszkały żadne skrzaty? Nigdy nie przyszło nam na myśl, że to światełko może informować nas o tajnym przejściu do zupełnie innej krainy. A przecież ta odpowiedź była na wyciągnięcie ręki! Teraz już znamy rozwiązanie tej zagadki z dzieciństwa, ale dlaczego od razu nie wpadliśmy na taki pomysł?

    OdpowiedzUsuń
  42. Zgłaszam się :)
    Wybieram: "Odłamki" Ismet Prcić
    E-mail: milosniczkaksiazek@onet.pl
    Baner: http://magicznyswiatksiazki.pl/?p=1078
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloga obserwuję jako Miłośniczka Książek

      Usuń
  43. Zgłaszam się :)
    Wybieram: 1 i 2
    email: k.mac-dolek@o2.pl
    Udostępniłam w google+
    Obserwuję bloga jako: Book worm

    OdpowiedzUsuń
  44. Zgłaszam się!
    Wybieram: zestaw nr. 1
    Adres email: onlydreamer@wp.pl
    Odpowiedź na pytanie :
    Miłość jest dla mnie czymś, co może mnie ocalić w najtrudniejszej sytuacji nie tylko fizycznej, ale także psychicznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banner : http://moskwasworld.blogspot.com/

      Usuń
  45. Zgłaszam się!
    Wybieram: 1 i 2
    Adres email: nikolaa.olaa@gmail.com
    Baner udostępniłam: http://porcelanovvy.blogspot.com/p/probuje-szczescia.html (nie znalazłam informacji, że ma być to na głównej stronie bloga; jeśli podstrona stanowi problem, proszę upomnieć, to poprawię)

    Odpowiedzi udostępniam w osobnych komentarzach, ze względu na objętość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Czym dla Ciebie jest miłość?

      Miłość to pojęcie abstrakcyjne, a każde pojęcie abstrakcyjne – moim skromnym zdaniem – jest trudne w definicji. W przypadku rzeczy, ten problem nie występuje – trudno mieć różne pojęcie na temat czegoś, co jest materialne i namacalne, identyczne dla każdego. I tak liście są zielone, piłka okrągła, a nagrzany asfalt – gorący. Co jednak z miłością mającą tyle postaci, ile jest ludzi, którzy jej doznają?
      Zacznijmy od tego, że miłość może przybierać różne postaci. Ewoluuje wraz z człowiekiem, przechodzi w nowe stadia. Dla dziecka numer jeden stanowiła będzie miłość do matki, później – do przyjaciół, w wieku młodzieńczym – ta romantyczna, a wraz z biegiem lat – do własnych dzieci; w ten sposób koło się zamyka. Jako że ja jestem aktualnie w stadium trzecim, tj. miłości romantycznej, skoncentruję się na nim.
      Każdy z nas ma chwile, kiedy wydaje nam się, że możemy zbudować cały świat od podstaw, ale miewamy również takie, gdy zdaje nam się, że żadnego świata nie ma, albo jest, ale jakby nie nasz. Wówczas po prostu czegoś w nim brak. Jesteśmy weseli i na ogół zadowoleni z życia, ale to nie jest szczęście – być może czasem jedynie jakiś rodzaj euforii czy satysfakcji. Nawet jeśli w pewnym momencie życia wszystko jest na swoim miejscu, każdy odłamek pasuje do siebie, ale gdzieś w środku zabraknie tego jedynego, kluczowego, obraz jest zniekształcony, jakbyśmy oglądali siebie i swoje życie w krzywym zwierciadle. Jedyne, czego wówczas pragniemy, to aby ten odłamek wreszcie się odnalazł i był nasz, tylko nasz, i żebyśmy my należeli do niego. Ilekroć próbujemy przestać o tym myśleć, tylekroć kończymy, wpatrując się w tę lukę, jakby na świecie nie istniało nic bardziej wartościowego, w co można by się patrzeć. I w tym cały sęk – to nasze epicentrum. Jak jądro w atomie, które skupia całą energię wokół siebie. Jak atom na funkcjonować, jeśli zabraknie tego, co je podtrzymuje? Rozpada się, to logiczne z każdego możliwego punktu widzenia. I my też się rozpadamy.
      Bo tym odłamkiem jest właśnie miłość. Nie jest niezbędna do życia, nie; na świecie funkcjonuje przecież mnóstwo singli, którzy wcale nie wyglądają na dotkniętych przez los. Jej brak to jednak rodzaj niezwykłej pustki, która wypełnia człowieka od środka i wciąż każe mu się cofać, spoglądać wstecz – na nią. Taka pustka zajmuje bowiem najwięcej miejsca.

      Usuń
    2. 2. Czy w razie zagrożenia walczyłbyś, wiedząc, że nie masz szans wygrać, czy uciekał, wiedząc, że w taki sposób możesz ocalić swoje życie?

      To nie jest trudna decyzja. Człowiek jest zaprogramowany w ten sposób, że w sytuacji zagrożenia jego instynkt samozachowawczy bierze górę nad innymi uczuciami (przynajmniej z reguły, o ile nie jest on Jackiem z „Titanica”). I bardzo dobrze – w ten sposób ocalało już wiele ludzkich istnień. Najlepszą nauczycielką jest natura – to od niej wiemy, jak postępować w takich sytuacjach. Jeleń, zaatakowany przez innego jelenia, będzie walczył w obronie stanowiska w stadzie – nie ucieknie, ponieważ walka jest zapisana w jego genach, a szanse mniej więcej wyrównane. Zając, który został wybrany na potencjalny obiad dla lisa, nie zacznie z nim walczyć, tylko – rzecz jasna – rozpędzi się i ucieknie. Ponieważ takie są jego naturalne predyspozycje.
      Owszem, czasem warto zaryzykować, ale domena „lepiej żałować, że się spróbowało, niż żałować, że się nie spróbowało” nie sprawdza się w momencie, gdy chodzi o życie – najcenniejszą rzecz, jaką każdy z nas ma. Nie zdążyłabym przecież czegokolwiek pożałować, bez tchnienia padając na ziemię. Gdybym stanęła przed wyborem „żyć, albo nie żyć”, niewiele obchodziłyby mnie górnolotne idee albo propagandowe hasła. Wybrałabym opcję „żyć”. Jeśli „żyć” oznaczałoby „walczyć” – walczyłabym. Jeśli jednak w tej sytuacji „żyć=uciekać” – uciekałabym, jak szybko bym mogła. Bez chwili wahania. Bo taki jest mój instynkt, tak podpowiada mi logika, taki nadano mi odgórny sposób postępowania.

      Usuń
    3. + Zaobserwowałam bloga jako nika.

      Usuń
  46. Zgłaszam się!
    Wybieram: Zestaw nr 1
    Adres email: kamilalis@onet.eu
    Baner udostępniłem/am: http://papierowenatchnienia.blogspot.com/p/konkursy_22.html
    Odpowiedź:
    Czym jest dla Ciebie miłość?

    Słowo ,,miłość'' samo w sobie ma dla mnie niesamowicie pusty wydźwięk. To tylko rzeczownik, który ludzkość XXI w. zmolestowała na wszystkie możliwe sposoby, zaczynając od wielkich, różowych napisów LOVE na przeróżnych gadżetach, przedmiotach codziennego użytku, przez ani piękne, ani mądre polskie piosenki o prymitywnych tekstach, a kończąc na ,,związkach'' gimnazjalistów, które kończą się szybciej, niż zaczęły, bo ,,to było tylko dla szpanu''. Taki fetor miłości powoduje, że pragnę w momencie stracić węch.
    Jednak miłość rozumiana jako uczucie, to już co innego. Jest dla mnie najważniejszym dogmatem, najtrwalszym fundamentem: z jednego materiału mogę zbudować cały dom, nie pomijając żadnego elementu. Mamy więc drzwi, bo miłość wnosi do mojego życia nowych, wspaniałych ludzi, okna, bo dzięki niej spoglądam na świat jako najpiękniejszy dar od Boga, schody, bo dzięki miłosnej dawce energii mogę piąć się wciąż w górę i dach - bezcenne poczucie bezpieczeństwa od osób, które skoczyły by w ogień z miłości do mnie. Dorzucam do tego całe wyposażenie mojego metaforycznego domu z miłości, a składają się na nie pasje, ukochane zwyczaje, bez których umarłabym z tęsknoty za nimi.
    Tym właśnie jest dla mnie miłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, i jeszcze:
      na fb lubię jako: Kamila Lis
      obserwuję jako: Kamila Lis

      Usuń
  47. Zgłaszam się!
    Wybieram: 2 i 3
    Adres email: paulina.st91@gmail.com
    Baner udostępniłem/am: https://plus.google.com/103990863907004917634/posts/9d44EaX27Pv

    Obserwuję bloga: Paulina Stachyra
    Lubię na fb: Paulina Stachyra

    Odpowiedź na jedno z pytań:

    Czy w razie zagrożenia walczyłbyś, wiedząc, że nie masz szans wygrać, czy uciekał, wiedząc, że w taki sposób możesz ocalić swoje życie?

    Myślę, że odpowiedzieć na to pytanie mogłabym dopiero po fakcie. Podobnie jak na pytanie typu "co byś zrobiła, gdybyś wiedziała, że jutro/za tydzień umrzesz?". Nie wiem, naprawdę nie wiem. Siedząc wygodnie na fotelu przed laptopem, mogłabym pisać wiele. O tym, jaka jestem waleczna; o tym, jaka jestem niepokonana. O wielu rzeczach. Ale co zrobiłabym, gdybym faktycznie musiała zmierzyć z takim zagrożeniem? Nigdy tego nie doświadczyłam i doświadczyć nie chcę. Ale na potrzeby tej chwili, postaram się odpowiedzieć. Jeśli byłabym pewna, że nie wygram walcząc, postawiłabym na logikę i krzyknęła do siebie: RUN, just RUN! Skoro walka nie ma sensu, ucieczka nie jest żadnych tchórzostwem. Bo chyba nie mówimy o walce za ojczyznę, gdzie śmierć jednostki jest nieważna? Cenię swoje życie, chcę żyć, więc będę uciekać. Chociaż... jeśli moja walka, choć beznadziejna, mogłaby uratować kogoś mi bliskiego poprzez rozproszenie uwagi przeciwnika, prawdopodobnie walczyłabym (może to jest właśnie definicja miłości? Ale to nie to pytanie). Można też spojrzeć na to wszystko z innej strony. Skąd miałabym wiedzieć, że walka nie pomoże? Czasem jedna prosta rzecz może wszystko zmienić - "trzepot skrzydeł motyla może wywołać tornado". Przypomnijmy sobie także sposób, w jaki pokonał smoka szewczyk Dratewka. Pomyślmyno walce Dawida z Goliatem. Nic nie jest niemożliwe!

    OdpowiedzUsuń
  48. Zgłaszam się!
    Wybieram: zestaw nr 1 i 2
    Adres email: edyta.cha@wp.pl
    Baner udostępniłam: https://www.facebook.com/edyta.chmura.12/posts/391814051016805
    Obserwuję jako: Edyta Chmura
    Lubię na fb jako: Edyta Chmura

    Pyt.1. Miłość jest takim życiowym "napędzaczem". Najpierw potrzebujemy miłości rodzicielskiej, bezwarunkowej, połączonej z poczuciem bezpieczeństwa i stałości naszego małego światka. Potem pragniemy, aby serce mocniej nam zabiło dla chłopaka ze szkoły. Przychodzi też czas na stabilną, dojrzalszą miłość (no chyba, że ta nastoletnia w taką się przerodzi). Szukamy tego uczucia wokół siebie, jest nam potrzebne jak tlen. Miłość dodaje siły, sprawia, że po prostu nam "się chce", nie pozwala się poddać, gdy przyjdzie gorsza passa w życiu.

    Pyt.2.
    Wiele razy zastanawiała się, czy żyjąc w czasach wojennych byłabym w stanie walczyć, przeciwstawić się, aby pozostać wierna samej sobie. W tylu książkach śledziłam bohaterskie losy osób, które przeszły przez piekło z podniesioną głową i byłam pełna szacunku i podziwu dla wszelkich ich działań. Doszłam jednak do wniosku, że nie da się odpowiedzieć na pytanie, czy i ja wykazałabym się odwagą. "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono." - to jest złota myśl na takie "gdybania". Wydaje mi się, że nie mam na tyle silnego charakteru, aby walczyć mimo świadomości pewnej porażki, ale kto wie, czy w obliczu prawdziwego zagrożenia nie odkryłabym w sobie pokładów szlachetności i heroizmu?

    OdpowiedzUsuń
  49. Zgłaszam się!
    Wybieram:''Ogień i Woda'' Victorii Scott oraz ''Gregor i niedokończona przepowiednia'' Suzanne Collins
    Adres email: mateuszmazur@spoko.pl
    Baner udostępniłem na fb: https://www.facebook.com/profile.php?id=100009246504988
    Obserwuje bloga jako: mati Mmm
    polubiłem fanpage jako: Mateusz Mazur

    OdpowiedzUsuń
  50. Zgłaszam się!
    Wybieram: ''Kiedy Cię poznałam'' Ceceli Ahern plus ''Collide'' Gail McHugh i ''Gregor i niedokończona przepowiednia''
    Adres email: ewaprokop44@interia.pl
    Baner udostępniłem/am: http://slowasazapomnieniem.blogspot.com/ w bocznej kolumnie
    Obserwuję bloga jako I'm Serafin
    Lubię fp jako Ewa Prokop
    Odpowiedź na pierwsze pytanie będzie wierszem ;)

    Idąc dziarsko wciąż przez życie,
    Mały Miś pomyślał skrycie,
    Że brakuje mu u boku,
    Kogoś , kto dotrzyma kroku.

    Mijał lasy, kręte rzeczki,
    Wieczorami jadł porzeczki,
    Ale kiedy tylko wstał,
    W dalszą drogę żwawo gnał.

    Wciąż o pięknej Misi marzył,
    Którą, by miłością darzył.
    Która, by go pokochała
    I nad życie miłowała.

    Lata długie tak wędrował,
    Czasu swego nie żałował,
    Ale mimo wytrwałości,
    Nie odnalazł swej miłości.

    Bardzo mocno się zasmucił,
    Do swojego domku wrócił.
    Skończył z poszukiwaniami,
    Zajął się swymi sprawami.

    Jednak wreszcie, dnia pewnego,
    Stało się coś niezwykłego.
    Trafił na swą miłość w końcu,
    Misię – roztańczoną w słońcu.

    Wtedy pojął sens miłości:
    Nie przychodzi z zawziętości,
    Sama przyjdzie kiedy chce,
    Czy tego chcesz, czy nie.

    Tym właśnie jest dla mnie miłość. Zaskoczeniem, pięknem i największą radoscią w życiu ;) Tak po prostu.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Zgłaszam się!
    Wybieram: zestaw nr 1 i 2
    Adres email: obliczarozy@wp.pl
    Baner udostępniłam: https://www.facebook.com/katarzyna.rozalska.58/posts/1688295451400341
    Obserwuję jako: Oblicza Rozy
    Lubię na fb jako: Katarzyna Różalska

    OdpowiedzUsuń
  52. Zgłaszam się!
    Wybieram: zestaw nr 1 i 2
    Adres e-mail: aleksandra.bartczak1mi@poczta.fm
    Banner: bloodbonds.blogspot.com [po najechaniu na obrazek z książkami]
    Obserwuję jako Dakota
    Lubię na fb jako Aleksandra Bartczak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie nr 1:

      Miłość jest dla mnie sensem życia, jego siłą napędową. To ona wyznacza kierunek mojego działania i moich zachowań. Dzięki niej wiem co jest dobre a co złe. Miłość to nie tylko uczucie jakim darzę rodziców, rodzeństwo, babcię, ale także szacunek do każdego innego człowieka jakiego spotykam lub też spotkam na swojej drodze. Jest ona czymś magicznym dla mnie, co ciężko określić jakimikolwiek słowami. Po prostu jest. I nie da się żyć bez miłości, bo każdy potrzebuje bliskości. Nie jest też dla mnie czymś na pokaz.To nie same słowa "kocham Cię", które ludzie często wypowiadają by zadowolić drugą połówkę, przez to stają się one puste i nie mają żadnego znaczenia. W miłości liczą się gesty w stronę drugiego człowieka, tylko one potrafią ukazać jak bardzo ważna jest dla mnie inna osoba. A to ile w stanie jestem dla niej poświęcić, nie oczekując nic w zamian to jedyna miara wielkości miłości. Miłość pochłania. I tutaj cytat całkowicie odnoszący się do tego, czym jest miłość:

      "W miarę jak czytał, zakochiwałam się w nim tak, jakbym zapadała w sen: najpierw powoli, a potem nagle i całkowicie."

      To zupełnie tak jak w przypadku miłości, która przychodzi niespodziewanie, wszystko zaczyna się powoli od małego zauroczenia, a potem przeradza się w gorące i silne uczucie, którego nic nie jest w stanie złamać.

      Usuń
    2. Pytanie nr 2:

      Walczyłabym, gdyż pomimo wielkiego ryzyka, walcząc mogłabym uratować komuś innemu życie. I to byłaby najlepsza nagroda. Tylko tchórze uciekają z pola walki, a ja nim nie jestem. Próbowałabym walczyć, wiedząc nawet, że nie mam szans na wygraną, gdyż los jest nieprzewidywalny. Nawet gdy wydaje się mi, że jest źle i nie mam szans z jakimiś przeciwnościami to jednak warto chociaż próbować się z tym zmierzyć. Myślę, że życie tysiąca innych ludzi jest o wiele bardziej cenniejsze od mojego. Jakim człowiekiem byłabym, gdybym myślała tylko o sobie? Egoizm to największa wada. A uciekanie w niczym by mi nie pomogło, ponieważ w moim sercu zgasł by jeden z wielu ogników. I czułabym ogromne wyrzuty sumienia. Uciekłam, bo? Bo tak było łatwiej? To na pewno nie dla mnie.

      Usuń
  53. Zgłaszam się :D
    Obserwuję jako Gracent
    email gracja313@tlen.pl
    Lubię jako Monika K.
    Baner udostępniony: https://plus.google.com/113667139964734806784/posts
    Wybieram zestaw 1 i 4
    Pyt. 1
    Trudno powiedzieć czy miłość jest uczuciem. Jeden się zgodzi, drugi powie, że relacją pomiędzy ludźmi, trzeci zaś, że nieprawda: można kochać również zwierzęta i przedmioty, a czwarty doda, że dla niego miłość jest emocją. Sama nie mam pojęcia jak dokładnie zdefiniować miłość. Dla mnie jest to więź. Dzięki niej chcemy być lepszymi ludźmi i jesteśmy zdolni do największych poświęceń. Kiedy kochamy, jesteśmy szczęśliwi, nawet ponury deszczowy dzień wydaje nam się piękny - bo wiemy, że za chwilę przez chmury przebije jasny promień słońca, rozświetlając nasz śwat.
    Pyt. 4
    Gdybym miała nieograniczony wybór wybrałabym mantykorę. Jednak nie tę z mitologi - paskudną szkaradę połykającą ludzi. Chociaż nie powiem, że by się czasem nie przydał taki straszak na wrogów. Nie, chodzi mi o mantykorę, która jest opisana w "Zawód Wiedźma. Część 2" mojej ulubionej pisarki - Olgi Gromyko. Ten stwór jest tam przedstawiony jako duży, latający kot z pewnymi widocznymi ulepszeniami, które z pewnością nie przeszłyby nie zauważone. Szczególnie, że mogłyby uśmiercić niejedną osobę. Zaufanie mantykory nie jest łatwo zdobyć, ale jeśli się już je posiada, zwierzę jest wierne właścicielowi i kocha go całym sercem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała poprawka:
      Obserwuję jako Gracenta
      We wcześniejszym zapomniałam ostatniej literki.
      Tak to jest jak się szybko pisze bez sprawdzania :D

      Usuń
  54. Zgłaszam się!
    Wybieram zestaw numer 1.
    Obserwuję jako: Zuzia <3
    Lubię na fejsie jako: Przerwa na książkę
    Banner udostępniłam na: www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    Odpowiedź na pytanie:
    Czym jest dla mnie miłość? A może lepiej zapytać czym nie jest? Na początek chciałabym zadać pytanie: czym byłoby życie bez miłości? Ah, tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi. Życie bez miłości byłoby szaroburą, pogrążoną w nudzie i smutku, beznadziejną, unicestwioną mazią nicości. Miłość to dość śmieszne słowo. Idealnie oddaje jednak swoją istotę. Gdy je wymawiam, moje usta układają się w delikatny uśmiech - przy dźwięku"mi". Potem otwieram usta szerzej, jakbym chciała śpiewać, z radości - na dźwięk "ło". A przy głoskach "ś" i "ć", moje usta układają się jakby do pocałunku. Wciąż mało? Mogłabym się rozpisywać nad sensem miłości i tym, że to ona trzyma przy życiu, to dzięki niej się uśmiecham, ale... Po co. Miłości nie trzeba nikomu udowadniać, ona po prostu jest. Jak pyłki wiosną, wiatr jesienią, czy śnieg zimą. Wybija rytm, pompuje uczucia, sprawia, że budzę się co rano i mam siłę wstać. Nieodłączny element. Dla mnie i... dla Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mój e-mail to: zuzia.maszniew@gmail.com

      Czekam na propozycje matrymonialne! ;)

      Usuń