wtorek, 16 czerwca 2015

Kochani dlaczego się poddaliście?

''Kochani dlaczego się poddaliście?''
Ava Dellaira
Wydawnictwo Amber

''Szesnastoletnia Laurel nie może się pogodzić z tragiczną stratą siostry. Szuka pomocy idoli, którzy też odeszli: Kurta Cobaina, Amy Winehouse, Jima Morrisona, Janis Joplin… Pisze do nich listy. Z tych listów układa się opowieść o niej samej, jej cierpieniu, samotności, poszukiwaniu siebie i przebaczeniu.

Kochany Kurcie, chciałam napisać do osoby, z którą mogłabym pogadać. Chciałabym, żebyś mi powiedział, gdzie teraz jesteś i dlaczego odszedłeś. Byłeś ulubionym muzykiem mojej siostry May. Odkąd jej nie ma, trudno mi być sobą, bo tak naprawdę nie wiem, kim jestem…

Laurel podziwiała siostrę, ale czuła się przez nią zepchnięta w cień. Teraz usiłuje pogodzić się z tym, co się stało i odnaleźć siebie. Choć nie jest łatwo opłakiwać kogoś, komu się nie wybaczyło…
Pisze o tym, co się zdarzyło, przeżywa to jeszcze raz. Zwierza się, pyta. Te listy i miłość, którą odkrywa, pozwalają pojednać się z życiem i z sobą samą. Rozumie, że nie mogła ocalić siostry, ale może ocalić siebie.''


Samobójstwa, załamania psychiczne, samookaleczenia, zanieczyszczanie organizmu trującymi substancjami, ćpanie, palenie, picie, depresja, czyli sytuacje, o których coraz częściej słyszymy. Co doprowadza człowieka do tak opłakanego stanu? Odosobnienie, niska samoocena, używanie przemocy w rodzinie, zaznajomienie ze złym towarzystwem. Jednym słowem są to ludzie. Zewnętrzne potwory ogłuszające wewnętrzną, wrażliwą, bezinteresowną powłokę wykazującą cechy ludzkie. W dzisiejszych czasach właśnie tak powinno definiować się młodzież nakłaniającą rówieśników do popełniania karygodnych błędów. Zapytacie: czy ta wypowiedź nie jest przypadkiem łgarstwem? Uwierzcie - jest w stu procentach prawdziwa.

''Życie jest za krótkie, żeby być tylko pasażerem.''

Laurel to nastolatka żyjąca śmiercią swojej siostry. Każda sytuacja, rozmowa, każdy gest, przedmiot wiąże się z bolesnymi wspomnieniami. Wszystko to nawiązuje do życia May, a mimo tego Laurel nie stara się tego wyzbyć, wręcz przeciwnie - zdarzenia z obu żyć muszą zgadzać się w każdym szczególe. Spoglądnie na świat z takiej perspektywy pogrąża nastolatkę, ciągnąc ją na samo dno. Laurel tonie w mroku, nieodpowiednich znajomościach, toksycznych substancjach, aż wreszcie osiąga swój cel - staje się odzwierciedleniem osobowości siostry. Czy jednak naprawdę tego pragnęła?

''Kochani, dlaczego się poddaliście'' to powieść opowiadająca o stracie, samotności, odrzuceniu i maltretowaniu. To książka ukazująca świat z punktu widzenia ludzi naznaczonych przez samobójstwo. Samobójcy często zapominają, że nie tylko oni są osobami poszkodowanymi. Co po ich śmierci dzieje się z rodziną? Czy nie podzielą losu bliskiego? Odpowiedzi na takie właśnie pytania dostarcza nam powyższa historia, która mimo głębokiego morału nie została dopracowana zbyt prawidłowo.

''A myślisz, że dlaczego miłość to coś tak wielkiego? Bo zawiera w sobie obydwie te najważniejsze rzeczy naraz. Jak jesteśmy zakochani, jesteśmy jednocześnie w śmiertelnym niebezpieczeństwie i zostajemy cudownie ocaleni.''

Bohaterzy nie są zarysowani zbyt dobrze, akcja jest mozolna, wydarzenia nudne, nie dzieje się nic zaskakującego, co uprzykrza nam w zachwycaniu się lekturą. Do tego dochodzą długie opisy, które mimo swego pięknego wydźwięku są kolejną przeszkodą do zatracenia się w historii. Co prawda bagatelizuje to pisanie w formie listu, ale mimo wszystko w naszych umysłach pozostaje niemiłe, niepożądane wspomnienie. Można by powiedzieć, że pozycja posiada same minusy, ale czy byłaby to prawda?

Piękne słownictwo, niesamowity wydźwięk i emocje, które towarzyszą nam w trakcie czytania to coś, dla czego warto sięgnąć po ''Kochani, dlaczego się poddaliście?''. Jednak czy to zrobicie zależy wyłącznie od was. Uprzedzam jedynie, że towarzyszy wam małe ryzyko zanudzenia na śmierć. Ale czego się nie robi dla wartościowych powieści? :)

Moja ocena:
6/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Amber

15 komentarzy:

  1. Miałam bardzo poważne plany do tej książki,a teraz czytam Twoją recenzję i mój apetyt na nią znacznie osłabł . I nie wiem ,co zrobić ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że bez szału... Ale mimo wszystko mam ochotę przeczytać i się przekonać, czy to wartościowa książka, czy nie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy ja wiem, zanudzenie się na śmierć, może być ciężkim przypadkiem, ale ciągle zastanawiam się nad tą lekturą, jak przez przypadek wpadnie w moje ręce, to nie będę się zastanawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam, w sumie mam podobne zdanie do Twojego, chociaż podobał mi się pomysł z tą formą listów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam zamiar przeczytać, ale z czasem jakos wypadło mi z głowy... Moze na wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam na uwadze, ale raczej sobie odpuszczę. Szkoda tej mozolnej akcji, bo wydaje się faktycznie wartościową lekturą. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obawiam się, że nudziłabym się podczas tej lektury :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Niekoniecznie chce się zanudzić na śmierć, więc chyba odpuszczę sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka czeka już na moim czytniku, więc na pewno kiedyś ją przeczytam ;) ale nie nastawiam się na coś, co urwie mi tyłek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochotę ją przeczytać, jestem jej bardzo ciekawa. Plus ta śliczna okładka... POZDRAWIAM

    http://diamentowe-slowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba jednak wolę pościgi i wybuchy. ;D Właściwie od początku nie interesowała mnie ta książka i chyba się nie pomyliłam w opinii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo o niej słyszałam. Fabuła jakoś za bardzo do mnie nie przemówiła od samego początku. Nie wiem czy przeczytać czy nie. Jak na razie się powstwymam.
    Pozdrawiam! ♥
    http://ksiazkiponadniebo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo o niej słyszałam. Fabuła jakoś za bardzo do mnie nie przemówiła od samego początku. Nie wiem czy przeczytać czy nie. Jak na razie się powstwymam.
    Pozdrawiam! ♥
    http://ksiazkiponadniebo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam mieszane uczucia... Z jednej strony zapowiada się intrygująco i jak napisałaś- wartościowo, ale z drugiej te zanudzenie na śmierć trochę mnie przeraża... Choć melancholia nie jest jak dla mnie czymś złym więc może akurat zaryzykuję. Ale na pewno nie będę ryzykowała kupna.
    Pozdrawiam!

    W Krainie Absurdu

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze, z jednej strony mnie kusi, ale teraz to juz sama nie wiem, czy dawać jej szansę;/

    OdpowiedzUsuń