poniedziałek, 2 lutego 2015

Osiem

Tytuł: "Osiem"

Autor: Franciszek Kacyniak 

Kategoria: Romans

Wydawnictwo: Vectra

Ilość stron: 368

Ocena: 7.5/10














Główny bohater jest informatykiem i wiedzie nudne życie u boku żony. Nudne? Do czasu... Do czasu gdy na ulicy zauważa Ją – piękną kobietę o pewnym siebie spojrzeniu. To jest oczywiste, że to kobieta, o której marzy każdy mężczyzna. Jednak który ma u Niej szansę? Naszemu głównemu bohaterowi nie pozostaje nic innego, jak tylko obserwować Jej życie z okna wspólnego bloku. Z czasem zna już na pamięć Jej plan dnia, co pozwala mu przynajmniej na grzeczne uprzejmości jak na sąsiada przystało. Jednak pewnego dnia za namową losu, a może przeznaczenia pisze do Niej maila. I wtedy jego życie wywraca się do góry nogami. Czy kobieta w czerwonych szpilkach jest zwykłą flirciarą? Czy osoba, która nie umie się odnaleźć w świecie, zasługuje na miłość

Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce. "Osiem" – tytuł, który nie mówi nic. W dodatku hipnotyzująca okładka. Wiecie, że raczej nie zwracam na takie rzeczy uwagi, a już na pewno się do tego nie przyznaję. Jednak tutaj uległam przyciąganiu, zaufałam swojemu czytelniczemu instynktowi. Warto było? Po latach zaczytania w fantastyce otworzyłam drzwi na nowe gatunki. I w tym przypadku była to jedna z moich najlepszych czytelniczych decyzji.

Od razu pierwsze co rzuciło mi się w oczy to specyficzność głównego bohatera. Od pierwszej strony zwracał on uwagę na rzeczy, o których typowy człowiek nawet nie pomyśli. Podobało mi się to. Delektowałam się obserwacją jego zachowań i sprawiało mi to wielką przyjemność. W dodatku z czasem okazało się, że bohater ma nie tylko specyficzny sposób myślenia, ale również sam w sobie jest niepowtarzalny i... wyjątkowy. To jest postać, która potrafi nieraz zirytować, jednakże nie w sposób wytracający nas z równowagi i zachęcający do odłożenia powieści. On sprawiał, że chciało czytać się dalej i sprawdzić, czy nagle nie okaże się, że to my nie mamy racji i nie zauważyliśmy ważnych rzeczy. W dodatku nie jest on jedynym bohaterem, który w wyjątkowy sposób wyróżnia się. 

Powieść jak najbardziej również można nazwać psychologiczną. Nie jest to typowa psychologia, która znajduje w książkach. Ona jest jakby ukryta pod osłoną wydarzeń. Raczej czujemy to podświadomie i nie jesteśmy w stanie określić, co ona nam przekazuje. Pozwala nam poznać wiedzę tak, żebyśmy nawet o tym nie wiedzieli.

Zauważyliście, że podkreślam specyficzność oraz nietypowość książki. To jest największy plus "Osiem". Tutaj nie pojawia się ani na chwilę schematyczność. Wszystko musi być inne i wyjątkowe – styl autora, bohater, okoliczności i wszystko co w zasięgu wzroku. Pojawia się również przewidywalność. Czytam recenzje innych ludzi i wiem, że jest to uważane za jedną z najgorszych wad. Ale nie w tej książce! Ta przewidywalność pozwala nam zżyć się z bohaterami i przetrwać z nimi chwile czy są dobre, czy złe. Mimo że wiemy jak to się skończy, chcemy to przeżyć razem z nimi.

Jedyną wadą, która wyróżnia się na tle zalet jest... nazwę to falą. Pojawiały się fale, która sprawiały, że nie mogłam oderwać się od książki i przede wszystkim pod żadnym pozorem nie chciałam. Jednak pojawiały się takie fale, gdy było po prostu nudno i trudno było mi przebrnąć przez kilka stron. Taki brak stabilności.

"Osiem", jak wcześniej pisałam, jest wyjątkową książką. Ma swoje wady, ale one bledną na tle zalet i właśnie tej wyjątkowości. Nie przejmujcie się również tym, że w większości wypadków jest przyporządkowana jako romans. To nie jest romansidło... To jest życie. Książkę jak najbardziej polecam, jednakże ostrzegam, że nie jest to powieść dla każdego. 

Za możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy dziękuję bardzo Autorowi książki
 – Franciszkowi Kacyniakowi 

Książka przeczytana w ramach wyzwania: 

29 komentarzy:

  1. Zainteresowała mnie fabuła i chociaż nie jestem pewna, czy mi się spodoba to po Twojej recenzji mam ochotę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ładna okładka ;) Jednak fabuła średnio mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opis bardzo mi się podoba i tytuł też :) chętnie bym przeczytała, może jakimś cudem wpadnie mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie. Szczególnie tą wzmianką o nietypowości. Lubię nieszablonowe rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powieść psychologiczna? Czytam, bez dwóch zdań!:}

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi dość intrygująco, zwłaszcza że, jak napisałaś, nie jest to schematyczny romans.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaskoczyłaś mnie, niezwykle intrygująca okładka i zachwalająca opinia przekonała mnie do niej !

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale skoro jest inna to mogę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawa okładka, nie słyszałam o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Byłam przekonana, że to jednak romans. Trochę szkoda, gdyż bardzo lubię ten gatunek. Niemniej fabuła tej książki jest tak bardzo frapująca, że jednak dam jej szansę poznania jeśli trafi się ku temu okazja.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaskoczyłaś mnie, bo ja też o tej książce nie słyszałam. Ciekawe czy by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  12. Również do tej pory nie słyszałam o tej książce, lecz teraz mam na nią wielką ochotę! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdarza mi się, że mam takie chwile, gdy lgnę do romansów jak mucha do lepu. Jednak nie trwa to cały czas. Na tym etapie, na którym obecnie się znajduję. wchłaniam fantastykę, a romanse zostawiam sobie, jako moje drobne słabości. Jeśli chodzi o tę książkę, to raczej nie będę jej zgłębiać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czuję się zaintrygowana :) Na tyle by poszukać książki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mnie zaciekawiłaś, choć nie sądzę aby kiedyś trafiła w moje łapki :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytanie o życiu - w sam raz dla mnie :) Szkoda.że wcześniej nie słyszałam o książce..

    OdpowiedzUsuń
  17. fabuła jak sinusoida- czasem musi zwolnić żeby znów wspiąć się w górę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie słyszałam o tej lekturze, a szkoda ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam. Pozwoliłem sobie zabrać głos w wątku, jako autor OSIEM, ponieważ kilkukrotnie przeczytałem Wasze słuszne nota bene spostrzeżenie, że książka jest mało znana, albo wręcz wcale. Na samym jednak wstępie chciałem w tym miejscu serdecznie podziękować za recenzję. OSIEM to debiut, ukazał się przy bardzo sprzyjających warunkach, jakie stworzył mi wydawca. Powieść nie została okupiona tak powszechnie stosowanym selfpublishingiem, a żeby cena była bardziej przystępna, zrezygnowałem też z honorarium autorskiego. Książkę popełniłem, ponieważ w żadnym razie nie uważam się za pisarza. Może kiedyś, ale jeszcze nie teraz. Chciałem tylko dostarczyć Czytelnikom wysublimowanej rozrywki, a co z tego wyszło, zachęcam gorąco do nawiązania flirtu z książką. OSIEM ukazało się niespełna cztery miesiące temu, a debiutantowi naprawdę trudno jest zaistnieć wśród innych, wartościowych dzieł i bez jego obecności na przepełnionym rynku księgarskim. Znalezienie odpowiedniego wydawcy to temat na odrębny tytuł, thriller. Osobom niezdecydowanym chciałbym zaproponować przesłanie fragmentu (Prolog wraz z początkiem Rozdziału 1) tak, aby poczuć ten klimat, żeby potem, chcąc zaspokoić swoje apetyty na ciąg dalszy, móc już sobie spokojnie doczytać całość. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie się zapowiada, ale nie czuję tego czegoś, co nieraz krzyczy: przeczytaj! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Skoro tak bardzo polecasz te powieść, to czemu by po nią nie sięgnąć? Mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam o książce na FB i powiem szczerze, ze mnie zainteresowała. Gdyby nie to, ze na razie tonę w egzemplarzach recenzenckich i muszę się ze swoich zobowiązań wywiązać, to możliwe, że już bym nad nią siedziała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pan franio okazal sie zwyklym, ordynarnym plagiatorem.
    Inaczej mowiac - zlodziejem.
    Daro

    OdpowiedzUsuń
  24. Tu informacja.
    http://www.idziesiec.pl/2015/05/jak-zostac-pisarzem.html?m=0
    Daro

    OdpowiedzUsuń
  25. No cóż, proponuję się zapoznać z http://www.idziesiec.pl/2015/05/jak-zostac-pisarzem.html
    Pan "autor" samodzielnie nie napisał książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już przeczytałam ten post i szczerze jestem zdziwiona. Wszystko wskazuje na to, że książka nie jest samodzielna. Jednak recenzja na razie pozostanie na blogu. Oceniam książkę, a nie autora. W zależności od rozwoju sytuacji albo usunę recenzję, albo zmienię autora. Dziękuję za informację.

      Usuń
  26. PLAGIAT.Proszę nie promować tej ksiażki, to wstyd...

    http://www.idziesiec.pl/2015/06/jak-zostac-pisarzem-cz2.html

    OdpowiedzUsuń