sobota, 25 października 2014

Matt Hidalf. Błyskawica Widmo


Tytuł: "Matt Hidalf. Błyskawica Widmo"

Autor: Christophe Mauri

Seria: Matt Hidalf

Tom: I

Kategoria: Literatura dziecięca

Ilość stron: 352

Ocena: 8/10










Szkoła... przekleństwo każdego ucznia. Jednak zdarzają się szkoły, do których każdy marzy się dostać. Są wyjątkowe i niepowtarzalne, oferują więcej niż przeciętna szkoła. Matt też chce się dostać do takiej właśnie szkoły. Lecz nie tak normalnie. On, który ożenił króla z bezzębną wiedźmą, ma zdawać zwykły egzamin? O nie... To musi być inny sposób. Ale czy do końca uczciwy? Czy w ogóle Matt Hidalf kiedykolwiek był uczciwy? Otóż Matt chce się dostać do szkoły jako pierwszy uczeń, który popełnił oszustwo. Chłopak przygotowywał się do tego od trzech lat. Czy mu się uda? I co z tym wszystkim ma wspólnego sławna Błyskawica Widmo? 

Muszę przyznać, że na początku byłam zafascynowana tą książką. Nie jestem w stanie powiedzieć, co mnie tak bardzo zachwyciło w niej. Jednak nie mogę zaprzeczyć, że ta książka posiada w sobie magię. Jest najdziwniejszym połączeniem dwóch bardzo dobrych książek, z którym się spotkałam. Matt jest geniuszem, który wykorzystuje swoją wiedzę do niesienia zła. Bardzo mi to przypominało "Artemisa Fowla". Dziecko, które ma wybitne zdolności i wykorzystuje je do niecnych czynów...

"Dokładnie w tym momencie Matt sam musiał przyznać, że był wzruszony. Nie z powodu siostry, ale swojej własnej wspaniałomyślności."  

Jednak z drugiej strony mamy całkiem inny świat, który wyjątkowo przypomina pewną szkołę magii, która zyskała sławę na całym świecie. Pewnie się domyślacie, o jaką szkołę chodzi. Jest to Hogwart z "Harry'ego Pottera". Od przeczytania całej serii nigdy się nie spotkałam z czymś podobnym. Były szkoły, uniwersytety, internaty... Lecz żadne nie sprawiło, że poczułam się, jakbym należała do tego świata. Tu po tak długim czasie poszukiwania przywiązałam się do tego magicznego miejsca. 

Na początku miałam obiekcie, czy takie połączenie jest dobre dla tej powieści. W końcu to próba dorównania mistrzom. Jednak każda strona upewniała mnie, że autor jak najbardziej sobie z tym poradził. Uważam to za wyjątkowo trudny manewr, ponieważ trudno jest odwzorować rzeczywistość innej książki, a przy tym stworzyć własny świat, który jest niepowtarzalny. 

Zapewne części z Was nie interesuje literatura dziecięca. W końcu wyrośliście z niej. To bardzo błędne myślenie. Gdy zaczęłam czytać historię, też tak myślałam, aż do momentu gdy się zgubiłam. Cała powieść jest nieprzewidywalna i wyjątkowo wciągająca. Myślimy, że rozwiązanie zagadki Błyskawicy Widmo jest banalne - do czasu... W pewnym momencie pojawiają się wątki, które wszystko komplikują i sprawiają, że ważne rzeczy stają się nic nie znaczącymi sprawami. Ta powieść po prostu uczy, jak żyć. Pozwala młodym osobom zrozumieć, na czym polega rodzina, miłość, przyjaźń. Natomiast tym starszym przypomina znaczenie tych tak dobrze znanych nam słów, ale niestety często bagatelizowanych. 

Poza tym muszę zwrócić uwagę na bohaterów. Byli wyjątkowo głębocy i niesamowici. Po prostu nie da się nie pokochać rodzeństwa Hidalfów. A jest ich aż czworo - tytułowy Matt i trzy Julity. Tak, dobrze zrozumieliście. Wszystkie córki państwa Hidalfów maja na imię Julita - Złota Julita, Srebna Julita i  najmądrzejsza Miedziana Julita. Na początku wydało mi się to głupie. Po co dawać wszystkim dziewczynom to samo imię? Jednak po jakimś czasie zrozumiałam, że jest to naturalne i idealnie współgra z fabułą powieści.

Jedyną rzeczą na jaką mogę ponarzekać, a ja jestem typowym Polakiem i lubię narzekać, jest zmienność "atmosfery". Niektóre wydarzenia są zabawne i typowo dziecinne, żeby od razu bez żadnego wstępu zmienić się na mroczne i wręcz przerażające. To było wyjątkowo irytujące. Nigdy nie mogłam być pewna, co na następnej stronie mnie spotka. Część osób pewnie zaliczy to jako plus, jednakże tutaj tego się nie da ocenić jednoznacznie.

Książkę polecam każdemu. I jak wcześnie pisałam wliczają się w to osoby dorosłe. Jest to fantastyczny sposób na odpoczynek, ale również małą refleksję zapisaną pod osłona magii i śmiechu. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak         

Książka przeczytana w ramach wyzwania:      


24 komentarze:

  1. Zachęciłaś mnie przede wszystkim tymi bohaterami. Szukam książki, która wciągnęłaby mnie, owszem, akcją, fabułą, opisami - ale rownież niesmowitymi bohaterami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bym zaliczyła dziecinne momenty do minusów książki, ale i tak mnie przekonałaś do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Nominowałam Cię do nowej zabawy http://wonderlandof-books.blogspot.com/2014/10/lubimy-czytac.html :)

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tej książce :) Ale chętnie przeczytam, myślę, że to dobra ksiązka dla relaksu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A widzisz, literatury dziecięcej nie czytuję i pewnie bym przeszła obok tej książki obojętnie. Jednak świadomość, że ktoś napisał coś na wzór Harrego Pottera potęguje we mnie zaciekawienie i z chęcią się skuszę ;) Uwielbiam naszpikowane magią powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czuję się całkiem zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałyście nominowane przeze mnie do Zombie Apocalypse Book Tag :)
    Szczegóły tutaj: http://blog-ksiazkoholiczki.blogspot.com/2014/10/zombie-apocalypse-book-tag.html?showComment=1414363023073#c6534609942666844922
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam tej książki i raczej po nią nie sięgnę... :/

    Pozdrawiam,
    Alpaka

    OdpowiedzUsuń
  8. Raczej nie gustuję w literaturze dziecięcej. Ale okładka jest bardzo intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta okładka mi przypomina książki, które kiedyś czytałam...takie horrory dla dzieci :)
    Hm... ciekawiłaś mnie porównaniem do Hogwartu... może się skuszę :)
    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam właśnie tę książkę i jest naprawdę fantastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już przeczytałam i zdecydowanie polecam :) Może spodobać się fanom Harry'ego ;) Świat powieściowy jest bardzo dobrze skonstruowany, można się na poważnie wciągnąć ;) Przygody Matta Hidalfa nie pozwalają nam ani na chwilę się ponudzić. Co więcej charakteru i ironicznych wypowiedzi tego bohatera nie można nie polubić ;) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie kończymy czytać, ale już możemy napisać, że jest świetna i gorąco polecić wszystkim którzy jeszcze po nią nie sięgnęli! Świat magii, ciekawe przygody i błyskawica! Polecamy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Magiczna książka! Po paru chwilach sprawiła, że mój syn zrezygnował z dziennego przydziału na komputer, żeby czytać Matta! Dzięki za takie książki, oby było ich więcej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hehe. U nas przydziału na komputer nie ma, bo od najmłodszych lat stawiamy na wspólne czytanie na głos i to się sprawdza, i przynosi efekty :). Nie ma u nas kłótni o komputer, a o książki! Co będziemy czytać wieczorem? Ostatnio w nasze ręce wpadł Matt Hidalf i jesteśmy tą książką oczarowani. Podobno ma być kolejna część...? Oby jak najszybciej, bo dzieciaczki już się dopominają. A Matt jest po prostu fantastyczny. Nie ma co pisać pozytywnych opinii, lepiej kupić i samemu się przekonać :).

    OdpowiedzUsuń
  15. "Lecz żadne nie sprawiło, że poczułam się, jakbym należała do tego świata"
    i tu zgodzę się z autorką. Czytając Matta Hidalfa sam czujesz się jakbys był uczniem Akademii :) niesamowite

    Zuzulka

    OdpowiedzUsuń
  16. Wg mnie super książka, brakowało czegoś takiego od czasu HP. Przygody bardzo ciekawe, pokazujące, że rodzina i przyjaźń jest zawsze najważniejsza, nawet magia schodzi czasem na drugi plan :)Dodatkowo pouczająca - nie warto tak kombinować:) Polecam każdemu, kto lubi dobre, ciekawe i inspirujące książki.
    P.S. Ja nie mogę doczekać się następnej części!
    /zuzix

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię takie książki, które wciągają mnie do tego stopnia, że marzę, aby znaleźć się na miejscu tych bohaterów. Matt Hidalf to właśnie jedna z takich historii :) Sama chciałabym należeć do Akademii Elity (tak jak kiedyś marzyłam by dostać się do Hogwartu...) / Olga M.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ekstra!! Fantastyka dla dzieci i młodzieży zawsze bardzo mnie kręciła, ale w takim wydaniu jest po prostu genialna!! Świat stworzony w tej książce jest niesamowity, przygody wciągające, bohaterowie uroczy...Polecam wszystkim:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Magiczna! Spodobała się Kubusiowi od pierwszej strony. Przeczytał błyskawicznie i mówi, że chce jeszcze, więc nie zostaje nam nic innego jak tylko wypatrywać następnej części!

    OdpowiedzUsuń
  20. mój syn wprost uwielbia Matta! ;) Bardzo mu się podobała książka, uważa, że podobna do Harrego Pottera, którego już jakiś czas temu przeczytał! ;) Matt Hidalf to książka godna polecenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Matt mimo, że nie jest taki idealny i grzeczny jak Harry to szybko można się w nim zauroczyć. Godna podziwu jest jego wytrwałość i determinacja w dążeniu do celu! Polecam książka bardzo fajna i wartościowa.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam z córką bo dostała na urodzinki i bardzo nam się podobała. Matt nie jest idealnym chłopcem i często pakuje się w różne tarapaty, dzięki czemu czytelnik może troszkę się pośmiać

    OdpowiedzUsuń
  23. Naprawdę dobra książka, również dołączam się do tej plejady dobrych komentarzy, Książka jest fantastyczna, nic dodać nic ująć, szybko się czyta magiczne przygody bohaterów sa ciekawie napisane, polecam

    OdpowiedzUsuń